Nowe kontrakty zwiększą liczbę akcyjnych futures do 20. Tylko w tym roku GPW rozszerzyła paletę instrumentów pochodnych o kilka rodzajów, wprowadzając do obrotu futures na akcje Petrolinvestu i CD?Project RED (w sierpniu) oraz TVN, JSW, Bogdanki, GTC i Kernela (w listopadzie). Nowe instrumenty nie przełożyły się jednak na wzrost popularności inwestowania w akcyjne futures. Na koniec grudnia inwestorzy mieli 6,5 tys. otwartych pozycji w tym segmencie rynku wobec 7,7 tys. rok wcześniej. Łączna wartość pozycji spadła do 25,1 mln zł z 62,8 mln na koniec 2010 r.
Także struktura tego segmentu nie uległa dużej zmianie. Z nowych futures uznanie inwestorów znalazły tylko pochodne na walory Petrolinvestu – po dwóch miesiącach od wprowadzenia do obrotu liczba otwartych pozycji sięgnęła 2,5 tys. sztuk (na koniec roku spadła do 1,3 tys.). Inwestorom nie przeszkadzał nawet bardzo wysoki poziom depozytu zabezpieczającego, sięgający 40 proc. wartości kontraktu. Dla kontrastu – ostatnim wprowadzonym futures na akcje ukraińskiego Kernela zainteresował się tylko jeden inwestor, otwierając jedną pozycję.
W?dalszym ciągu najwięcej w portfelach ważą futures na KGHM, których popularność jednak spadła po zamieszaniu z podatkiem od kopalin pod koniec roku. Jeszcze w I połowie roku inwestorzy utrzymywali 3 tys. otwartych pozycji kontraktów na akcje koncernu, pod koniec roku liczba ta nie przekraczała tysiąca.
Na GPW wciąż królują kontrakty na WIG20 ( liczba otwartych pozycji sięgała na koniec grudnia 105 tys.).