Tylko co czwarta rodzina nie ma kłopotów finansowych

Jedynie 26% polskich gospodarstw domowych ma zasoby finansowe w formie lokat bankowych, obligacji czy papierów wartościowych. Podobny jest odsetek tych gospodarstw, które przyznają, że pieniędzy zarabianych co miesiąc wystarcza im na wszystko.Zaledwie 3,5% ankietowanych przez GUS twierdzi, że zaspokaja wszystkie potrzeby konsumpcyjne bez specjalnego oszczędzania. Żyć oszczędnie, by nie mieć problemów finansowych, musi 22,4% rodzin. Najliczniejsza grupa (35%) to gospodarstwa domowe, które żyją bardzo oszczędnie, bo tylko wówczas mogą odłożyć na poważniejsze zakupy. 21,5% rodzin nie przekracza budżetów domowych tylko wtedy, gdy kupuje najtańszą żywność i ubiory. Nawet tak elementarne zakupy są zaś problemem dla 17,6% gospodarstw. Wskaźniki dla rodzin wiejskich są gorsze niż dla miejskich, a w dodatku różnice między uboższą wsią i bogatszym miastem w latach 1997-98 powiększyły się.Z 23% do 26% zwiększył się w ciągu ostatniego roku odsetek gospodarstw domowych, które mają pieniądze ulokowane w bankach, funduszach powierniczych, obligacjach, papierach wartościowych lub przysłowiowych "skarpetach". Główne motywy utrzymywania zasobów finansowych to: gromadzenie rezerw na sytuacje losowe, zabezpieczenie na starość, przyszłe remonty mieszkaniowe i "wyprawki" dla usamodzielniających się dzieci.W połowie 1998 r. około 32% polskich gospodarstw domowych było zadłużonych lub korzystało z kredytów. Rok wcześniej zapożyczonych było 30% rodzin. Pożyczki (głównie z zakładu pracy, rzadziej od rodziny czy znajomych), a także kredyty (bankowe) były przeznaczane przede wszystkim na zakup dóbr trwałego użytku, pokrycie bieżących wydatków i remonty mieszkań.Ze statystyk międzynarodowych zbieranych w krajach Europy Środkowej wynika, że w połowie tego roku przeciętne czeskie gospodarstwo domowe na żywność wydawało 23% dochodów, a na opłaty mieszkaniowe 17,9%. W Polsce było to odpowiednio 34,5% i 17,2%. Gorsze wskaźniki zanotowały Węgry (39,2% oraz 20,7%).

JACEK BRZESKI