Wzrostom wartości indeksów giełdowych towarzyszy bardzo wyraźny wzrost obrotów oraz wciąż dominujący popyt. Zainteresowanie akcjami ma wyraźny związek z malejącą presją na deprecjację złotego i związane z tym oczekiwania na jego dalsze umocnienie. Powinno to zadowolić przede wszystkim inwestorów zagranicznych, których wstrzemięźliwość na polskim rynku kapitałowym można było ostatnio tłumaczyć niepewnością co do dalszego kwotowania wartości złotego. Pomimo realnie taniejących akcji inwestorom tym ze względu na wysoki kurs dolara brakowało dostatecznej pewności, czy spodziewane zyski kapitałowe będą w stanie wyrównać ewentualne straty z odwrotnej wymiany walutowej przy zamykaniu pozycji na rynku polskim. Obecne zapowiedzi prezes NBP i członków RPP powinny więc działać jako bodziec zachęcający inwestorów zagranicznych. Zostało to z resztą wykazane w poniedziałkowym przetargu bonów skarbowych, gdzie po zeszłotygodniowym braku zainteresowania pojawiły się już poważne oferty ze strony "zagranicy". Można tutaj jednak zauważyć pewną ostrożność, pomimo znacznej przewagi popytu, limity cen w ofertach wymusiły dalszy wzrost rentowności oferowanych papierów.Od strony technicznej sytuacja również się poprawiła. Ostatni wzrost WIG-u pozwolił na zdecydowane wejście indeksu ponad wcześniejszą linię wsparcia. Jednak po zakończeniu ruchów korekcyjnych pierwszej i drugiej fali wzrostowej (01.12.1998 r. i 15.01.1999 r.) w całym pięciomiesięcznym trendzie wzrostowym, po kolejnym kilkudniowym mocnym odreagowaniu następowała jeszcze wzmożona realizacja zysków, co przekładało się na gwałtowną równie krótką zniżkę. Można więc domniemywać, że również teraz po silnym wzroście cen akcji nastąpi, jeszcze w tym tygodniu, chwilowe załamanie, po którym dopiero WIG będzie w stanie utrzymać trend wzrostowy.

.