Dzisiejsza podwyżka cen paliw nie jest ostatnią, jaka czeka nas w najbliższym czasie - prawdopodobnie benzyny i olej napędowy "skoczą" do góry o 5 gr w ciągu następnych dwóch tygodni.- Wszystko zaczęło się w styczniu, kiedy Petrochemia Płocka, mimo zwyżki akcyzy o 7 gr na litrze, nie podniosła cen. Był to element budowania pozytywnego wizerunku firmy w trakcie rozgrywek wokół tworzenia Koncernu Naftowego - powiedział PARKIETOWI Andrzej Szczęśniak, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.Dla przedsiębiorstwa był to poważny cios finansowy. W tej chwili Petrochemia odrabia straty. Od 22 lutego benzyna zdrożała o 19 gr, a olej napędowy o 18 gr. Oczywiście Rafineria Gdańska idzie śladami większej siostry i podnosi ceny swoich wyrobów.- Żeby osiągnąć poziom opłacalności, paliwa muszą zdrożeć jeszcze o 10-15 gr na litrze i w tej chwili nie można tego tłumaczyć skutkami zmian kursu dolara, po prostu rafinerie odrabiają straty. To są rzeczywiste przyczyny tej podwyżki i następnej - dodał prezes A. Szczęśniak.

K.M.