Najniższe prowizje w CDM Pekao SA
0,8% (ale nie mniej niż 100 zł) prowizji maklerskiej od zawarcia transakcji na giełdzie nowojorskiej, oferuje inwestorom CDM Pekao SA. Inne biura posiadające zezwolenia na obrót na rynkach zagranicznych proponują znacznie mniej atrakcyjne opłaty, sięgające nawet kilku tysięcy złotych.
Wielu polskich inwestorów coraz częściej dopytuje się o możliwość kupna akcji amerykańskich blue chips. Do tej pory, pomimo posiadania formalnych zezwoleń na składanie zleceń zagranicznych przez siedem biur, aktywność polskich inwestorów na tych rynkach była symboliczna. Działo się tak głównie zarówno ze względu na opieszałość we wprowadzaniu nowej usługi, jak i wysokie (praktycznie zaporowe) opłaty od transakcji. Przez dłuższy czas nie były również ustalone tabele prowizji, co znacznie utrudniało rozeznanie w potencjalnych kosztach. Obecnie część biur ma już gotowe tabele opłat. W innych są one negocjowane.Z informacji PARKIETU wynika, iż najniższe prowizje na rynku oferuje CDM Pekao SA. Przy zakupie akcji, których kurs giełdowy przekracza 10 dolarów, inwestor musi zapłacić 0,8% wartości transakcji, ale nie mniej niż 100 zł. Oznacza to, iż dla każdego zlecenia mniejszego niż 12,5 tys. zł prowizja jest wyższa niż 0,8%. Nie jest to jednak duża różnica, gdyż np. przy zleceniu wartym 8 tys. zł pobierana opłata wynosi 1,25%. Jednak - jak się dowiedzieliśmy - minimalna opłata ma zostać wkrótce podniesiona do co najmniej 150 zł.CDM proponuje inwestowanie na rynkach amerykańskim i kanadyjskim - jednak wyłącznie w papiery wartościowe. Niemożliwa jest zatem gra na rynku derywatów czy krótka sprzedaż. Usługa dostępna jest dla wszystkich inwestorów, pod warunkiem otworzenia oddzielnego rachunku dla rynków zagranicznych, co kosztuje 20 zł. Pewnym utrudnieniem może być konieczność zamiany złotówek na dolary. Pracownicy CDM tłumaczą, że ich opłaty prowizyjne są tak niskie przede wszystkim dlatego, że korzystają oni z pośrednictwa małych brokerów, a nie dużych banków - depozytariuszy. - O bezpieczeństwo powierzonych środków inwestorzy nie muszą się jednak martwić, gdyż gwarantuje je CDM Pekao SA - zapewniono PARKIET w biurze.Bardzo niskie prowizje oferuje również Erste Securities Polska. Według Mieczysława Łazora, członka zarządu biura, przeciętnie jest to minimum 1,2%. Jednak biuro nastawione jest niemal wyłącznie na obsługę dużych inwestorów instytucjonalnych. - Mamy co prawda bardzo nieliczną grupę inwestorów - osób fizycznych, jednak nie jest to klient, do którego kierujemy naszą ofertę. Nie przewidujemy także, aby nasza polityka w tym zakresie mogła ulec zmianie - dodał Mieczysław Łazor.Na tym tle znacznie gorzej wypadają pozostałe biura posiadające stosowne zezwolenia, czyli BRE Brokers, Credit Suisse First Boston, ABN Amro i ING Barings. Niektóre z nich nie przyjmują jeszcze zleceń, choć zapowiadają, iż zrobią to wkrótce. Tak jest np. w BRE Brokers, gdzie od czerwca usługa zostanie uruchomiona. Na początku obowiązywać będzie prowizja w wysokości 1,5%, ale nie mniej niż 500 dolarów. Reprezentująca to biuro Barbara Tomczuk powiedziała PARKIETOWI, iż duże opłaty wynikają z wysokich kosztów stałych, związanych m.in. z pośrednikiem (w tym przypadku Commerzbank). - Jeśli jednak uda nam się znaleźć tańszego partnera, zapewne spadną też opłaty, być może nawet o połowę - dodała B. Tomczuk. W pozostałych biurach najczęściej tabele prowizji są dopiero przygotowywane.
Adam Mielczarek