Mimo wczorajszej spadkowej sesji, rynek jako całość jest wciąż w średnio- i krótkoterminowym trendzie rosnącym. Malejący obrót w dniu wczorajszym potwierdził na razie korekcyjny charakter obniżki głównych indeksów giełdowych.Generalnie rynek wygląda dość pozytywnie. Sądząc jednak po wielkości sprzedaży podczas wczorajszej dogrywki, jak również dalszej deprecjacji kursów podczas notowań ciągłych, korekta może mieć nieco większy zasięg. Bardzo ważną informacją, która może znacznie zmienić oblicze rynku, będą dane o deficycie obrotów bieżących za marzec, które mają być opublikowane w piątek. Na tle wczorajszego słabego rynku wybił się z pewnością Stalexport. Całe wczorajsze zamieszanie na Stalexporcie było, moim zdaniem, testem na szybkość przepływu informacji na polskiej giełdzie. Widać, że sporo nam jeszcze w tej kwestii brakuje. Spółka ta była znacznie silniejsza niż cały rynek, głównie za przyczyną informacji, iż zamierza sprzedać swój 5,5-procentowy udział w Polkomtelu do końca czerwca tego roku. Jakkolwiek nie jest wiadomo, czy w rzeczywistości dojdzie do tej transakcji, jak również, co Stalexport zrobi z tak dużymi środkami pieniężnymi, to jednak biorąc pod uwagę różne wyceny Polkomtela, Stalexport otrzymałby ilość pieniędzy znacznie przewyższającą obecną wartość rynkową całej spółki, a to niewątpliwie jest bardzo korzystną wiadomością przynajmniej w krótkim terminie. Informacja na ten temat ukazała się w serwisach po godzinie 9.15, a w niektórych nawet po godzinie 10.30. Mimo to rynek w pełni zareagował dopiero częściowo w czasie dogrywki, a głównie podczas notowań ciągłych, tak więc test na obieg informacji wypadł raczej niepomyślnie.
.