W piątek na naszym rynku działo się niewiele. Notowania złotego ustabilizowały się przy odchyleniu 3,45% powyżej parytetu.

Otwarcie rynku złotego nastąpiło przy odchyleniu 3,51%/3,46% powyżej parytetu. Handel miał spokojny przebieg i w ciągu dnia odchylenie pozostawało przy poziomie z otwarcia. W czwartek po południu podano informację o podniesieniu przez agencję ratingową Standard and Poor's głównego ratingu polskich papierów długoterminowych nominowanych w walutach obcych do "BBB" z BBB minus". W ciągu dnia kurs dolara do złotego poruszał się w przedziale 3,9200-3,9300. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9230, a dla euro na 4,1252, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 3,48% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym dolar do jena w dalszym ciągu tracił na wartości. Inwestorzy zajmowali krótkie dolarowe pozycje ostrożnie, obawiając się możliwości powtórnej interwencji Bank of Japan. Pomimo obaw przed interwencją i wypowiedzi przedstawicieli japońskiego ministerstwa finansów, którzy usiłowali zniechęcić do sprzedaży "zielonych", notowania dolara spadły podczas piątkowej sesji europejskiej w okolice 118,25. Euro do dolara poruszało się w piątek w stosunkowo wąskim przedziale. Do południa notowania euro wzrosły powyżej linii 1,0500, osiągając poziom 1,0535. Walucie europejskiej nie udało się jednak utrzymać tak wysoko na dłużej. Inwestorzy przystąpili do realizacji zysków z krótkich dolarowych pozycji, co doprowadziło do spadku kursu do dolara w okolice 1,0480. Przed sesją amerykańską kurs euro do dolara nie wykonywał większych ruchów, a inwestorzy czekali na dane ze Stanów Zjednoczonych dotyczące inflacji oraz sprzedaży detalicznej za maj. Dane o inflacji okazały się zgodne z oczekiwaniami, a sprzedaż detaliczna nieco wyższa, niż oczekiwano. Rynek nie zareagował na podane informacje i notowania euro pozostały w przedziale 1,0475/1,0490. O 15.20 płacono za euro 1,0495 dolara, a za dolara 118,18 jena.

JACEK JURCZYŃSKI

BRE Bank SA