W poniedziałek inwestorzy oczekiwali na dane dotyczące wielkości deficytu na rachunku obrotów bieżących. Wyniósł on 1,174 miliarda dolarów wobec 1,031 miliarda w maju.

Rynek złotego otworzył się przy odchyleniu na poziomie 4,62%/4,24% powyżej parytetu. Sesja miała bardzo nerwowy przebieg. Inwestorzy w oczekiwaniu na dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących budowali długie pozycje w dewizach. Kupno dewiz spowodowało spadek odchylenia w okolice 3,75% powyżej parytetu. Current account wyniósł w czerwcu 1,174 miliarda dolarów wobec oczekiwań na poziomie 1 miliarda. Po opublikowaniu danych na rynku nie zmieniło się wiele. Odchylenie pozostało przy poziomie 3,80% powyżej parytetu do końca dnia. Przez ostatnie kilka dni odchylenie spadło o przeszło 2 punkty procentowe. Wydaje się jednak, że nasza waluta nie powinna już dalej gwałtownie tracić na wartości. Odchylenie powinno oscylować pomiędzy 3,50% a 4,50% powyżej parytetu. Kurs dolara do złotego poruszał się w poniedziałek w przedziale 3,8500-3,9020. Narodowy Bank Polski wyznaczył fixing dla dolara amerykańskiego na 3,8821 zł, a dla euro na 4,1321, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 4,36% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym dolar tracił na wartości do jena. Brak obecności Bank of Japan oraz wypowiedzi przedstawicieli japońskiego rządu, sugerujące zawieszenie polityki bezpośrednich interwencji na rynku walutowym spowodowały spadek notowań "zielonego" poniżej linii 114,20. Początek sesji amerykańskiej przyniósł lekki wzrost wartości dolara - kurs powrócił powyżej 114,50. Zmiany kursu euro do dolara nie dostarczyły w poniedziałek zbyt wielu emocji. Kurs poruszał się niemrawo przez większą część sesji europejskiej w przedziale 1,0630-1,0680. O 15.10 za euro płacono 1,0658 dolara, a za dolara 114,49 jena.

JACEK JURCZYŃSKI BRE BANK SA