W I półroczu obligacje w euro za 76 mld USD
Większość specjalistów sądziła, że prawdziwy rynek papierów dłużnych, denominowanych w euro, narodzi się dopiero za dziesięć lat, lecz dziś można już twierdzić, że wystarczy 12 do 18 miesięcy, gdyż sytuacja ewoluuje niezmiernie szybko. Taka prognoza jest możliwa po zaledwie sześciu miesiącach aktywności na rynku obligacji w euro. Narzuca się bowiem zasadnicza obserwacja: spółki prywatne dosłownie rzuciły się na ten nowy segment rynku tak energicznie, że dolar przestał być podstawową walutą papierów dłużnych.Emisje obligacji w Europie miały wartość 363 mld dolarów w pierwszym półroczu 1999 roku wobec 240 mld USD w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku minionego. Emisje transgraniczne przedsiębiorstw prywatnych wzrosły z 44 mld do 108 mld USD. W pierwszym półroczu tego roku dokonano 138 emisji obligacji w euro, o wartości 76 mld USD, podczas gdy w ubiegłym roku, w tym samym czasie, 56 emisji w euro miało wartość 14 mld USD.Przyczyny takiego zaślepienia są rozliczne. Z jednej strony, wzrosło zainteresowanie inwestorów dla tego rodzaju papierów. Niskie stopy procentowe, które proponują poszczególne państwa strefy euro dla swoich papierów, zwiększają zainteresowanie papierami o większym stopniu ryzyka, a więc o wyższym zwrocie, a to właśnie dotyczy papierów dłużnych prywatnych przedsiębiorstw. Popyt ma tendencję rosnącą, w miarę jak rozwija się polityka emisji przedsiębiorstw, z których coraz więcej zaciąga zobowiązania o coraz większym wolumenie i znacznej płynności.Wydaje się, że powstała wzajemna zależność: im więcej jest emisji, tym bardziej rośnie liczba agentów emisji i tym liczniejsi są inwestorzy. Prawdą jest, że równocześnie rośnie średni wolumen emitowanych obligacji. - "Emitenci francuscy mają skłonność zapominać, że między pożyczką 1 miliarda franków a emisją obligacji o wartości 1 mld euro jest mnożnik 6" - twierdzi jeden z bankowców.Wpływ na rozmiary emisji papierów dłużnych w euro mają fuzje i przejęcia w Europie. Największa operacja na tym rynku została wykonana przez specjalnie w tym celu powołaną przez Olivetti spółkę Tecnost International, która przejęła Telecom Italia. Tecnost wyemitował nie tylko obligacje o zmiennej stopie procentowej wartości 9,45 mld euro, ale także o stałej stopie na 5 i 10 lat, o wartości 6,25 mld euro. Mannesmann ściągnął z rynku 3 mld euro, emitując obligacje 10-letnie, z przeznaczeniem na zakup Infostrady i Omnitela. Przykładów jest mnóstwo, między innymi zjawisko wzrostu zainteresowania dla tego segmentu rynku wśród przedsiębiorstw niemieckich, tradycyjnie przywiązanych do normalnego kredytu bankowego.Zdaniem bankowców, wkrótce co druga operacja finansowania przedsięwzięć w Europie będzie dokonywana w drodze emisji obligacji na rynku euro.
P.R.