Straty rzędu kilkuset tysięcy złotych może ponieść Beskidzki DM w wyniku fałszowania dokumentacji księgowej przez pracowników częstochowskiego POK-u. Prokuratura oraz KPWiG prowadzą postępowanie w tej sprawie.Według wyjaśnień, jakich udzielił PARKIETOWI Janusz Smoleński, wiceprezes BDM, dyrektor częstochowskiego POK-u w porozumieniu z zespołem (w sumie 6 osób) prowadził drugą księgowość, w której fałszowane były historie rachunków. - Przelewali oni pieniądze na wybrane konta ze środków, jakie do biura wpłacali kolejni inwestorzy. Wstępnie szacujemy, że straty mogą wynieść kilkaset tysięcy złotych - powiedział J. Smoleński.W związku z nieprawidłowościami, na jeden dzień zawieszona została działalność POK-u w Częstochowie, a tymczasem zablokowanych pozostaje kilkadziesiąt rachunków, co do których istnieje uzasadnione podejrzenie, że były przedmiotem manipulacji. - Dla inwestorów, którzy są zaniepokojeni stanem swojego konta, uruchomiliśmy specjalną infolinię - dodał J. Smoleński. Jego zdaniem, nie istnieje żadne ryzyko zagrożenia płynności finansowej biura ani przekroczenia progów bezpieczeństwa.
Adam Mielczarek