Beate Uhse rusza na podbój Australii

Jedna z największych w Europie firm oferujących artykuły erotyczne, Beate Uhse AG (z Flensburga), przechodzi do ofensywy w internecie. Wspólnie z australijską Sharon Austen planuje w najbliższym czasie uruchomienie e-handlu swoimi towarami.

? Z przeprowadzonych analiz wynika, że nazwa Beate Uhse ze względów językowych jest trudno przyswajalna na międzynarodowym rynku. Dlatego też nawiązaliśmy współpracę z mającą siedzibę w Sydney firmą Sharon Austen i spróbujemy podbić kraje strefy anglojęzycznej. Mamy duże szanse na sukces, zwłaszcza że australijski partner ma doświadczenie w handlu w sieci ? powiedział niemieckiemu ?Handelsblattowi? Ulrich Hülle, dyrektor finansowy Beate Uhse AG.Niemcy rozpoczęli rozmowy z Sharon Austen już w ub.r., a ich finałem był zakup 30% akcji firmy z Sydney. Australijczycy wykorzystali uzyskane ze sprzedaży tego pakietu środki na zakup najnowszych technologii multimedialnych oraz rozbudowę sieci sex shopów i internetowych kafejek erotycznych. ? Na razie nasze artykuły będą dostępne w australijskiej sieci (dostęp do internetu ma w tym kraju ponad 2 mln gospodarstw domowych) oraz w Nowej Zelandii. Kolejnym etapem będzie rynek amerykański ? stwierdził U. Hülle.Sharon Austen przygotowuje się do giełdowego debiutu. Zaplanowano go na 1 maja. Erotyczna firma oferuje 50 mln akcji po 0,5 australijskiego dolara każda. Zapisy rozpoczęły się 14 kwietnia i potrwają dwa tygodnie. Z sondaży wśród tamtejszych biur maklerskich wynika, że z jej uplasowaniem nie powinno być kłopotów.Problemy na giełdzie ma natomiast Beate Uhse. Kurs akcji firmy z Flensburga systematycznie spada od grudnia ub.r. Pod koniec mijającego tygodnia osiągnął on swoje historyczne minimum na poziomie 15 euro za walor (najwyższy kurs to 22 euro).

W.K.