Reklama

Poprawa nie cieszy

Aktualizacja: 06.02.2017 02:01 Publikacja: 21.04.2000 10:48

Makrotydzień

Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu br. o 6,8%. Wynik lepszy od zanotowanego przez GUS w marcu 1999 r. prawie o 7% większość analityków uznała za słaby. Spodziewano się dwucyfrowego wzrostu produkcji. W sferze przetwórstwa przemysłowego produkcja zwiększyła się o 5,8%. Średnią podniosły firmy dostarczające energię, gaz i wodę, które poprawiły rezultat o 16,8%. Niewykluczone że dynamika zakupów konsumenckich i sprzedaży przedsiębiorstw została wyhamowana przez niedawną falę podwyżek stóp procentowych.W tym półroczu rezultaty przemysłu są odnoszone do słabych wyników z pierwszych dwóch kwartałów 1999 r. Prawdziwy test dla przedsiębiorstw rozpocznie się w sierpniu. Począwszy od sierpnia ub.r. GUS zaczął notować wysoki wzrost produkcji. Jeśli krajowi producenci będą w stanie w drugiej połowie roku poprawiać wyniki sprzed 12 miesięcy nawet o 3-4%, to możemy być spokojni, że nie stracimy tytułu jednego z szybciej rozwijających się rynków wschodzących.Inflacja zmalała z 10,4% w lutym br. do 10,3% w marcu. Komentatorzy uznali ten rezultat za rozczarowujący. Ministerstwo Finansów kilka dni przed ogłoszeniem przez GUS marcowego wskaźnika wzrostu cen nie wykluczało, że inflacja spadła do 10,0%. Z najnowszych prognoz wynika, że spodziewany w najbliższych tygodniach wzrost opłat za energię elektryczną może podtrzymać dwucyfrową inflację do sierpnia br.RPP staje przed nie lada dylematem. Osiągnięcie nawet górnej granicy celu inflacyjnego w 2000 r. (6,8%) wydaje się trudne. Z drugiej strony, dalsze zaostrzanie polityki monetarnej przyciągnęłoby do Polski falę kapitałów spekulacyjnych. Negatywnym skutkiem bezkompromisowej walki z inflacją staje się więc perspektywa kryzysu walutowego.

JACEK BRZESKI

Andrzej BratkowskiCENTRUM ANALIZ SPOŁECZNO-EKONOMICZNYCH

Było:Marcowy wzrost produkcji przemysłowej wcale nie był taki mały. Gdybyśmy notowali dynamikę w wysokości 15-20% miesięcznie, to byłby to dowód, że nazbyt rozkręcony został popyt wewnętrzny. A taka tendencja byłaby niedobra dla równowagi gospodarczej.Będzie:Spodziewam się dużych wahań kursu złotego. Ci, którzy grają na naszym rynku walutowym, wykorzystują nerwowość inwestorów zaniepokojonych stanem rachunku bieżącego. To, że złoty ostatnio osłabł, nie martwi. Był za mocny, co źle wpływało na bilans płatniczy.

Reklama
Reklama
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Materiał Promocyjny
Autocasco po latach: czy AC ma sens dla 10-letniego auta o wartości 20 tys. zł? Liczymy, ile oszczędzisz
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Gospodarka
Tradycyjny handel buduje więzi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama