Skutki ataku ?miłosnej pluskwy? na pocztę elektroniczną
Skutkiem ataku tzw. miłosnej pluskwy, która zaatakowała użytkowników internetu korzystającychz poczty elektronicznej, były wielomiliardowe straty. Ofiarami komputerowego wirusa stały sięprzede wszystkim duże koncerny. Wśród nich znaleźli się tacy potentaci, jak Vodafone AirTouch i Ford,lecz również np. amerykańska Izba Reprezentantów.
?Miłosna pluskwa? dała znać o sobie w czwartek. Atakowała poprzez pocztę elektroniczną, ukryta pod hasłem ?I love you? i ? jak szybko ustalono ? została wysłana z Filipin. Wirus atakował różne pliki na komputerze, na którym został odebrany. Na początku pojawił się w Azji, gdzie zaatakował m.in. system komputerowy czołowego japońskiego banku inwestycyjnego Nomura. Jak podkreślają tamtejsi eksperci, skutki jego ataku byłyby znacznie groźniejsze, gdyby nie fakt, że rynki finansowe w Japonii, Chinach, Korei Południowej i Tajlandii w czwartek nie pracowały. Następnie wirus przeniósł się do Europy, gdzie jego ofiarą padły, poza wspomnianym już Vodafone AirTouch, również niemieckie koncerny ? Bertelsmann i Siemens. Problemy komputerowe pojawiły się m.in. w duńskim parlamencie. Jak donosi ?Financial Times?, stosunkowo najsłabiej skutki ataku wirusa odczuły Stany Zjednoczone. Ze względu na różnicę czasu pomiędzy Azją i USA tamtejsze władze nadzorujące internet zdążyły ostrzec część użytkowników. Mimo to problemy pojawiły się w niektórych koncernach i instytucjach.Analitycy ostrzegają, że atak ?miłosnej pluskwy? oraz wcześniejsze działania hackerów, którzy m.in. przed kilkoma miesiącami zarzucili strony spółek internetowych milionami informacji, pokazują, jak bardzo obecnie globalna gospodarka zależy od komputerów i jak bardzo jest ona narażona na wahania. Cytowany przez ?Financial Timesa? Guy Feld, analityk branży high-tech w Teather & Greenwood, wskazuje, że szybki rozwój internetu i możliwość utraty nad nim kontroli to główna słabość tzw. nowej gospodarki. ? Takie ataki będą się powtarzać, i to coraz częściej ? twierdzi z kolei Bruce Hughes z amerykańskiej firmy zajmującej się ochroną sieci ? International Computer Security Association. Jego zdaniem, koszty takiego ataku dla spółek, idą w miliardy dolarów. Według danych ICSA, podobny, lecz mniej agresywny wirus Melissa, który zaatakował sieć w ub.r., w samych tylko Stanach Zjednoczonych spowodował straty w wysokości 385 mln USD.
Ł.K.