Komisja Europejska daje czas polskim brokerom

Krajowe domy i biura maklerskie będą miały czas do końca 2007 r. na utworzenie systemu gwarantowania środków zgromadzonych na rachunkach inwestycyjnych klientów, zgodnego ze standardami UE. Minimalny poziom ochrony w UE wynosi 20 tys. euro na jednego inwestora. Komisja Europejska zgodziła się w ostatnich dniach na 5-letni okres przejściowy dla Polski.

? To dobrze, że mamy jeszcze trochę czasu, bo taki system gwarancji jest potrzebny. Stworzenie go wymaga jednak wielu miesięcy. Ponieważ dla firm maklerskich całe przedsięwzięcie jest kosztowne, to jesteśmy zdania, że powinny one otrzymać możliwość dywersyfikacji źródeł swoich wpływów ? powiedział PARKIETOWI Krzysztof Wantoła, prezes zarządu Izby Domów Maklerskich (IDM). Dodał, że do tej pory nie było potrzeby tworzenia dodatkowego zabezpieczenia, ponieważ brokerzy podlegają ścisłemu nadzorowi ze strony KPWiG. Jako jedyna grupa instytucji w sektorze kapitałowo-finansowym mogą prowadzić działalność tylko w obrębie zamkniętego katalogu czynności.Zgodnie z przepisami UE, każdy kraj członkowski musi zapewnić co najmniej jeden system zabezpieczenia interesów inwestora. Jest też dyrektywa UE, wprowadzająca obowiązek utworzenia mechanizmu gwarantowania wkładów klientów. Polska w stanowisku negocjacyjnym w dziedzinie swobodnego przepływu usług wystąpiła o 5-letni okres przejściowy argumentując, że minimalny poziom ochrony określony w dyrektywie (20 tys. euro) jest nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do potrzeb krajowego rynku kapitałowego.W ramach IDM działa komitet strategiczny, który pracuje nad projektem funduszu gwarancyjnego. Zdaniem K. Wantoły, okres przejściowy, na który zgodziła się właśnie Unia Europejska, sprzyja rozłożeniu w czasie rosnących kosztów, które brokerzy muszą ponieść w związku z wprowadzaniem nowego systemu giełdowego i depozytowego oraz przygotowaniem systemów komputerowych do rozliczania planowanego podatku od dochodów giełdowych.? Mam nadzieję, że domy maklerskie będą ewoluować w stronę firm inwestycyjnych. W tych warunkach fundusz gwarantowania wkładów klientów powinien powstać, ale nie może to być tylko dodatkowy koszt dla firmy. Coś za tym musi iść. Oczekiwałbym zbliżenia kompetencji domów maklerskich do uprawnień, jakie mają banki. Mogłoby to być na przykład umożliwienie nam prowadzenia rozliczeń. Wtedy będziemy w stanie wypracować zyski wystarczające na sfinansowanie składek na fundusz gwarancyjny ? powiedział PARKIETOWI Rafał Walkiewicz, prezes zarządu Domu Maklerskiego BMT. Przyznał, że perspektywa powstania mechanizmu gwarancji wkładów klientów jest jednym z czynników, które będą wymuszać racjonalizację struktury kosztów firm maklerskich. Zdaniem R. Walkiewicza, już dziś nie ma przeszkód, by kilku brokerów porozumiało się i utworzyło wspólny fundusz gwarancyjny.

BOGDA ŻUKOWSKA