Poprawa koniunktury w branży od 2001 r.

Od II kwartału br. Wielkopolskie Fabryki Mebli z Obornik mają rozpocząć odrabianie strat z pierwszych trzech miesięcy. ? Myślę, że w bieżącym kwartale osiągniemy dodatni wynik finansowy zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto. Otrzymaliśmy od handlowców sygnały o zwiększającym się popycie na nasze meble, druga połowa roku powinna być zatem dużo lepsza. Liczymy, że zamkniemy br. zyskiem ? powiedział PARKIETOWI Krzysztof Hetmański, dyrektor finansowy Obornik.Zapowiedzi przedstawicieli spółki o poprawie wyników należy jednak przyjmować z pewną rezerwą. Inwestorzy doświadczyli już bowiem wielokrotnie, że w praktyce ich realizacja pozostawia wiele do życzenia. W ubiegłym roku firma odnotowała 3,5 mln zł straty netto, przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 116 mln zł. W I kwartale br. strata netto przekroczyła 2,3 mln zł. Po tak rozczarowujących wynikach Oborniki podjęły decyzję o zaprzestaniu nierentownej produkcji mebli z olchy i brzozy. Oszczędności rzędu 1,2 mln zł rocznie ma natomiast zapewnić nowoczesne centrum logistyczne w Słonawach, które rozpoczęło właśnie działalność.Obecnie 66% produkcji firmy skierowane jest na eksport. Działalność ta nie pozwala jednak na osiąganie wysokich marż, towarzyszy jej ryzyko kursowe i napotyka dużą konkurencję. Spółka chce, aby docelowo połowa jej sprzedaży była realizowana w kraju. Tymczasem zdaniem analityków to właśnie sprzedaż eksportowa mebli będzie w najbliższych latach głównym źródłem dochodów tej branży, a poprawy koniunktury na polskim rynku można najwcześniej spodziewać się w 2001 roku.? Niska zamożność polskiego społeczeństwa i wysokie stopy procentowe nie sprzyjają przełamaniu stagnacji w budownictwie mieszkaniowym. Oznacza to, że nie należy spodziewać się znacznego wzrostu krajowej sprzedaży mebli w br. Sytuacja powinna się jednak poprawić w następnych latach. Pozytywne sygnały płyną również z zagranicy ? powiedział PARKIETOWI Tomasz Lewczuk, analityk z Biura Maklerskiego BPH.

M.N.