[b]Jak podwyżki stóp procentowych w krajach rozwiniętych wpłyną na sytuację na rynku długu na rynkach wschodzących?[/b]
Podwyżki stóp procentowych w krajach rozwiniętych będą miały największy wpływ na te obligacje, których marże w stosunku do obligacji w euro czy dolarowych są bardzo niskie. Wzrost stóp spowoduje automatyczne podniesienie oprocentowania tych papierów, a zatem spadek ich cen. Jeżeli chodzi o obligacje z innych rynków wschodzących, bardziej lokalnych, czynniki, które w głównej mierze będą determinowały wyceny, to inflacja w danym kraju oraz jego deficyt budżetowy.
[b]Jak zagraniczni inwestorzy oceniają Polskę?[/b]
Moim zdaniem Polska nie jest już rynkiem wschodzącym i powinna zostać przesunięta do grona krajów rozwiniętych. Mamy odpowiedzialną politykę fiskalną, odpowiedzialny bank centralny, a poziom zadłużenia w stosunku do PKB w Polsce jest stosunkowo niski. Ponadto od 10 lat tzw. ryzyko polityczne już nie występuje. Rozważając inwestycję na rynku polskiego długu, nie analizuje się już fundamentów kraju, ale raczej kwestie techniczne – jak się w danym momencie zachowują inni gracze, czy rynek jest przeważony czy niedoważony.
[b]Czy premia za ryzyko nie jest dziś już zbyt niska, by inwestować w obligacje rynków wschodzących?[/b]
Jeżeli mówimy o obligacjach w euro czy dolarowych z rynków wschodzących, średnia premia za ryzyko wynosi 2,4 pkt proc. (względem papierów rządowych USA – red.). To z historycznego punktu widzenia dość mało, chociaż nie tak mało jak w latach 2006–2007. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że mamy dziś do czynienia z dużym rozrzutem tzw. spreadów – znacznie większym niż w czasie ostatniego kryzysu, kiedy premie za ryzyko były podobne bez względu na indywidualną sytuację gospodarczą. Obligacje z niektórych krajów oferują wciąż bardzo wysokie premie. na przykład premia na argentyńskich papierach wynosi 5–6 pkt proc. W Wenezueli jest to nawet 8 pkt proc. [b]Czy lepiej inwestować bezpośrednio na rynkach wschodzących czy może kupować akcje i obligacje spółek, które na nich działają?[/b]
Lepiej inwestować bezpośrednio, gdyż wtedy bierzemy na siebie wyłącznie ryzyko tego rynku, bez dodatkowego ryzyka związanego z daną spółką lub grupą spółek. Łatwiej jest zarządzać tego typu ryzykiem.
[b]Co lepiej dziś wybrać na rynkach wschodzących – papiery skarbowe czy komercyjne?[/b]
O wiele ciekawszy jest dług korporacyjny. Wciąż marże na papierach spółek są dużo wyższe niż na rządowych. Równocześnie ryzyko niewypłacalności emitentów znacznie się obniżyło. [b]Czy obligacje z Kataru, Kazachstanu czy Nigerii to ciekawe propozycje na ten rok?[/b]
Raczej nie. Mają bardzo niski udział w indeksach obligacji z rynków wschodzących, a do tego oferowane przez nie marże to jedynie 1–1,5 pkt. proc.