Odporność na wahania koniunktury
W europejskim sektorze finansowym banki skandynawskie stanowią szczególny wyjątek, jeżeli chodzi o odporność na zmiany koniunktury. Cecha ta jest szczególnie widoczna podczas obserwowanego ostatnio osłabienia aktywności gospodarczej w USA. Załamanie koniunktury za oceanem odbiło się na wynikach czołowych banków europejskich, które prowadzą działalność w skali globalnej, udzielają ryzykownych kredytów i są coraz bardziej uzależnione od kosztownych oraz podatnych na wahania notowań usług inwestycyjnych. Problemy te ominęły skandynawskie instytucje finansowe, gdyż ich działalność jest mniej ryzykowna i ma zasięg regionalny.Co prawda, w okresach dobrej koniunktury nie mogą one liczyć na szczególne sukcesy, ale za to podczas spadku notowań na światowych giełdach ich akcje stanowią bezpieczną lokatę i dlatego są popularne wśród inwestorów. Odporność banków skandynawskich wynika głównie z faktu, że skupiają one uwagę na działalności detalicznej, która nie wiąże się wprawdzie z dużymi marżami, ale przynosi stabilne zyski.Tego rodzaju usługi przysporzyły w zeszłym roku około 60% zysku operacyjnego największemu w całym regionie bankowi ? Nordea. Dla Svenska Handelsbanken wskaźnik ten wyniósł 75%, dla Swedbank 70%, a dla Danske Bank 41%. Wyjątek stanowi Skandinaviska Enskilda Banken, który na większą skalę zaangażował się w działalnść inwestycyjną.Ponadto tamtejsze instytucje finansowe, nauczone przykrymi doświadczeniami z początku lat 90., prowadzą bardzo ostrożną politykę kredytową, dzięki czemu nie grożą im zbyt duże złe długi.Dodatkową zaletą jest postępująca konsolidacja, dzięki której stopniowo redukowane są koszty oraz poprawia się efektywność. Wprawdzie banki skandynawskie ponoszą pokaźne nakłady na rozbudowę sieci informatycznej, ale w dalszej perspektywie inwestycje te powinny zwiększyć rentowność.Atuty te sprawiły, że w ubiegłym roku wyniki tamtejszych instytucji finansowych były znacznie lepsze od rezultatów uzyskanych przez większość ich konkurentów. Bieżący rok będzie zapewne mniej korzystny, ale i tak skandynawskie banki powinny zdystansować pod tym względem europejską czołówkę.W zeszłym roku nastąpiła też pewna poprawa tradycyjnie gorszego stosunku C/Z w porównaniu z analogicznymi wskaźnikami dla głównych instytucji finansowych w Europie. Obecnie waha się on dla banków skandynawskich od około 12 do niespełna 14.
A.K.?The Wall Street Journal Europe?