Według danych GUS, w I kwartale br. kontynuowane były korzystne trendy odnotowane w drugiej połowie ubiegłego roku (dalsze wyhamowanie tempa inflacji, poprawa sytuacji w handlu zagranicznym), jak również bardzo negatywne ? wzrost bezrobocia, załamanie aktywności gospodarczej, spowolnienie rozwoju handlu detalicznego. W rezultacie w tym okresie nie odnotowano ożywienia gospodarczego wobec IV kwartału roku 2000.W I kwartale pozytywnie na gospodarkę wpływał przede wszystkim przemysł. Produkcja sprzedana przemysłu w tym czasie wzrosła bowiem o 4,1%, wobec 2,6% w IV kwartale ub.r. i 10,7% w I kwartale 2000 r. Największy wpływ na dynamikę wzrostu produkcji sprzedanej przemysłu miał przemysł przetwórczy. Nadal rośnie wydajność pracy, która w przemyśle zwiększyła się o około 4%, przy w dalszym ciągu malejącej liczbie miejsc pracy. Przeciętne zatrudnienie w przemyśle zmalało bowiem o 4,6%, a stopa bezrobocia sięgnęła 15,9%.? Marcowe wyniki badań koniunktury w przemyśle są wprawdzie nieco gorsze niż w lutym, jednak nie można powiedzieć, że zachęcają do ocen wyjątkowo pesymistycznych. Według menedżerów, największe bariery dynamicznego rozwoju działalności przedsiębiorstw to niedostateczny popyt krajowy, wysokie obciążenia budżetowe i malejący popyt zagraniczny ? twierdzi Janusz Witkowski, wiceprezes GUS.Jego zdaniem, pozytywny wpływ na wzrost gospodarczy w I kw. wywarło również budownictwo mieszkaniowe. W tym czasie do użytku oddano o ponad 43% więcej mieszkań niż przed rokiem. Jednak spadła liczba rozpoczętych budów.Do neutralnych czynników szefowie GUS zaliczyli rozwój usług rynkowych, takich jak łączność i telekomunikacja oraz transport. Dla pozostałych dziedzin gospodarki pierwszy kwartał br. był gorszy. Przede wszystkim spadek dotknął produkcję budowlano-montażową, która w I kw. była o 8,6% niższa niż przed rokiem. Spadek był związany zarówno ze zmniejszeniem popytu na roboty o charakterze inwestycyjnym (-9,2%), jak i remontowym (-6,6%).? Jeszcze w ubiegłym roku czynnikiem przyspieszającym tempo wzrostu gospodarczego był rynek wewnętrzny, a zwłaszcza handel detaliczny. W I kwartale ub.r. sprzedaż detaliczna zwiększyła się prawie o 9%. W tym roku natomiast spadła o 3,1%. W porównaniu z IV kwartałem ub.r. dynamika spadku jest porównywalna, a więc handel detaliczny nie przyczynił się do wzrostu gospodarczego, zwłaszcza że w 18% uczestniczy on w tworzeniu PKB ? zaznacza Janusz Witkowski. Nieco lepsza sytuacja występowała w handlu hurtowym, gdzie wzrost w cenach bieżących kształtował się na poziomie 8?9%.W I kwartale kontynuowane były również korzystne tendencje związane ze spadkiem inflacji i wzrostem handlu zagranicznego. Marzec do marca ceny wzrosły o 6,2%, co od kilku miesięcy daje najniższy poziom inflacji w ujęciu rocznym.

A.G.