Złoty osłabł od wtorkowego zamknięcia o 0,3 gr zarówno wobec dolara jak i wobec euro, osiągając w środę pod koniec notowań kursy: 3,955 zł za dolara i 3,497 zł za euro - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. Złoty dzisiaj był stabilny i nie ulegał większym wahaniom, poruszał się w wąskim przedziale wobec starego parytetu między 13,7 a 13,9 proc. - powiedział PAP Witold Woźniak, szef dealerów walutowych Deutsche Bank Polska. Kurs złotego wobec euro kształtował się w granicach 3,39-3,50 zł, a wobec dolara 3,95-3,9650 zł. Nie było specjalnie wielkiego bodźca do tego, by podjąć wielką spekulację - dodał. Osłabienie złotego wobec dolara wynika z wahań kursu euro wobec dolara. Za euro płacono rano 0,8842 dolara, a pod koniec notowań 0,8844. Występowała tendencja raczej do spadku euro, ale nie był to jakiś zdecydowany ruch, gdyż dolar nie powinien być aż tak mocno dowartościowywany przez graczy - dodał Woźniak. Zdaniem Woźniaka większe ruchy obserwowano dzisiaj na rynkach związanych ze stopami procentowymi. Chodzi tu o rynek swapów, terminowy i rynek obligacji. Na tych rynkach po wczorajszej informacji o cenach żywności, komentarzach wywołanych tą informacją i prognozie inflacji Ministerstwa Finansów, nastąpił wzrost stóp procentowych, gdyż rynek zaczął dyskontować przesunięcie w czasie kolejnej obniżki stóp - dodał. Resort finansów podwyższył we wtorek prognozę inflacji w kwietniu do 6,8 proc. z 6,6-6,7 przed dwoma tygodniami. W wtorek Główny Urząd Statystyczny podał, że ceny żywności w II połowie kwietnia wzrosły o 0,4 proc. w porównaniu z I połową kwietnia, a w porównaniu z II połową marca wzrosły o 1,4 proc. W opinii Woźniaka rynek jest pogrążony w marazmie, obroty są niewielkie, występuje wąski zakres wahań oraz nie ma przesłanek, by poziom złotego uległ zmianie. Ministerstwo Finansów sprzedało w środę obligacje 2- i 5-cio letnie na łączną wartość 2,4 mld zł przy popycie ze strony inwestorów w wysokości 4,9 mld zł. Zdaniem Zubera termin płatności za obligacje jest 12 maja, czyli w sobotę, więc zostanie przesunięty na poniedziałek 14 maja i nie powinien spowodować ruchów w poziomie złotego. Minister finansów powiedział we worek PAP, że nie widzi podstaw do utrzymania obecnego kursu złotego, dodając, że ocenia obecny kurs jako wyśrubowany do maksimum. Nie ma żadnych powodów, poza czysto spekulacyjnymi, do utrzymania się obecnego kursu złotego - powiedział PAP minister finansów. Dobiliśmy do szczytu - dodał. Wcześniej kilku członków Rady Polityki Pieniężnej powiedziało, że kurs złotego nie ma podstaw w fundamentach makroekonomicznych. W czwartek, według Woźniaka, złoty będzie wahał się w przedziale 3,9450-3,9650 zł za dolara i 3,4850-3,5050 zł za euro. (PAP)