Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie zgodził się na przejęcie bezpośredniej kontroli nad Elektrimem Kable SA przez Krakowską Fabrykę Kabli SA (KFK) - poinformował UOKiK w poniedziałkowym komunikacie. Urząd poinformował, że w wyniku planowanej koncentracji pozycja KFK oraz Elektrimu Kable uległaby znacznemu wzmocnieniu, powodując istotne ograniczenie konkurencji. W wyodrębnionych subrynkach pozycja ta mogłaby nawet zbliżyć się do pozycji monopolistycznej (np. kable telekomunikacyjne). Zdaniem organu antymonopolowego koncentracja na tym rynku mogłaby doprowadzić do nieuzasadnionych ekonomicznie podwyżek cen kabli i przewodów. Paweł Borys z Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych DWS ocenia, że decyzja UOKiK jest bardzo negatywna zarówno dla Elektrimu Kable, który potrzebuje inwestora i kapitału na rozwój, jak i samego Elektrimu. Elektrim znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, gdyż potrzebuje środków na wykup obligacji zamiennych na akcje, a spodziewane środki za sprzedaż Elektrimu Kable miały być na ten wykup przeznaczone - powiedział. Także inwestorzy bardzo źle przyjęli informację o decyzji UOKiK. W krótkim czasie po ogłoszeniu decyzji UOKiK akcje Elektrimu Kable straciły 8,77 proc., spadając do 3,95 zł. Natomiast akcje Elektrimu staniały o 3,51 proc. do 30,2 zł. Elektrim SA zamierzał sprzedać KFK SA (84.287.823 akcje) 70,5 proc. akcji Elektrimu Kable SA, swojej spółki zależnej, za co najmniej 100 mln USD, czyli około 1,19 USD za akcję.
(PAP)