Szef BNP Paribasza fuzją z Barclays lub Lloyds
Michel Pebereau, prezes francuskiego banku BNP Paribas powiedział, że jeśli kierowana przez niego instytucja ostatecznie zdecyduje się na fuzję z którymś z banków zagranicznych, to powinna połączyć się z jednym z dwóch czołowych banków brytyjskich: Barclays lub Lloyds TSB ? podał Bloomberg. Jednocześnie podkreślił jednak, że fuzja z którąś z tych instytucji może być bardzo kosztowna i może przerastać możliwości finansowe BNP.? Barlcays i Lloyds to wspaniałe banki i popierałbym zdecydowanie ideę połączenia się z którymś z nich. Jednak są one tak duże, że trudno wyobrazić sobie, by BNP był w stanie sprostać wymogom finansowym takiej operacji ? powiedział M. Pebereau. Lloyds TSB, czwarty co do wielkości bank na świecie pod względem wielkości aktywów, osiąga obecnie wartość rynkową 41 mld funtów (57 mld USD); z kolei kapitalizacja Barclays sięga 54 mld USD. Tymczasem wartość rynkowa BNP Paribas, wynosi obecnie 39 mld USD. ? Istnieją jednak realne szanse na taki sojusz, ponieważ rosnąca konkurencja na europejskim rynku finansowym negatywnie wpływa na wyniki brytyjskich banków. W tych okolicznościach ich wartość rynkowa powinna spadać ? dodał szef BNP Paribas.Spekulacje na temat zawarcia strategicznego sojuszu przez BNP Paribas trwają już od miesiąca. W końcu ubiegłego tygodnia M. Pebereau oficjalnie zaprzeczył, jakoby kierowana przez niego instytucja miała się połączyć z lokalnym konkurentem ? Société Générale. Tymczasem Lloyds TSB już od kilku lat nie ukrywa, że chętnie kupiłby jakiś duży bank na kontynencie europejskim, by poprawić wyniki działalności poza granicami Wielkiej Brytanii. W podobnym tonie wypowiadali się ostatnio przedstawiciele zarządu Barclays.
Ł.K., Bloomberg