Tydzień na rynkach surowców

Niewielkie zmiany cen charakteryzowały mijający tydzień na rynkach surowców. Nieznacznie staniały ropa i miedź, o ok. 1% zaś zwiększyła się cena złota.Pierwsza połowa mijającego tygodnia przyniosła dalszy spadek cen ropy gatunku Brent na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie. Schłodzenie globalnej gospodarki spowodowało bowiem, że rosną światowe zapasy tego surowca. Decydujący wpływ miały tu dane opublikowane przez amerykański instytut petrochemiczny, który ujawnił, że obecnie zapasy ropy w USA, czyli największej światowej gospodarce, są o 6% wyższe niż w tym samym okresie 2000 r. ? Rafinerie zmniejszają produkcję, bo po prostu spada liczba chętnych na ich wyroby. Dodatkowo na rynek napłynęła też ropa z Iraku, który po ubiegłomiesięcznej przerwie, wznowił dostawy ? tłumaczył Bloombergowi Ed Silliere, wiceprezes nowojorskiej firmy Energy Merchant LLC. W drugiej połowie tygodnia ropa znów zaczęła jednak drożeć, pod wpływem wypowiedzi przedstawicieli OPEC, którzy zasugerowali możliwość zmniejszenia limitów wydobycia ropy w krajach członkowskich tej organizacji. W tych okolicznościach w końcu sesji piątkowej za baryłkę ropy płacono w Londynie 24,5 USD, wobec prawie 25 USD tydzień wcześniej.Nadal taniała również miedź. Na londyńskiej giełdzie metali (LME) tona tego surowca kosztowała w końcu tygodnia ok. 1540 USD, o 1% mniej niż w poprzedni piątek. ? W obecnych warunkach rynkowych popyt na miedź jest bardzo niski ? stwierdził, cytowany przez Reutera Martin Squires, analityk J.P. Morgan, dodając, że nawet ostatnia zwyżka euro wobec dolara nie spowodowała uaktywnienia się strony popytowej.Aprecjacja europejskiej waluty pobudziła natomiast w końcu mijającego tygodnia umiarkowany popyt na złoto w Europie, dzięki czemu kosztowało ono w końcu sesji piątkowej nieco powyżej 270 USD za uncję, wobec 267,35 USD tydzień wcześniej.

Ł.K.