Nadal straty przynoszą fundusze inwestujące w akcje

Podobnie jak poprzednie miesiące, lipiec okazał się niekorzystny dla funduszy inwestujących w polskie akcje. Natomiast, głównie dzięki osłabieniu złotego, najbardziej zyskowne okazały się fundusze zagraniczne. Jednak w tym roku realnie zyski przyniosła większość funduszy inwestujących tylko w papiery dłużne.

Ostatnie osłabienie złotego spowodowało, że w lipcu najwyższe wzrosty zanotowały fundusze zagraniczne. W poprzednim miesiącu dolar umocnił się w stosunku do złotego o 6,3%, a euro o blisko 10%. O ponad 5% wzrosły więc jednostki CA IB Top Europa, Pioneer Akcji Amerykańskich, UniXXI Wiek i Skarbiec-Dolarowa Obligacja. Umocnienie się dolara zdecydowanie poprawiło też wyniki funduszu obligacji DWS, w którego portfelu znajdują się również papiery dłużne denominowane w USD. Jednak w ciągu ostatniego półrocza straty funduszy zagranicznych dorównują albo nawet przewyższają straty, jakie przyniosły fundusze akcyjne inwestujące na naszym rynku.W ostatnim miesiącu fundusze akcyjne średnio straciły 5,37%. Jest to wynik nieco lepszy od rynku. W lipcu WIG spadł bowiem o 5,87%, a WIG20 o 7,68%. Tym razem najskuteczniejsi okazali się zarządzający funduszami PZU Krakowiak, Skarbiec Akcja i PKO/Credit Suisse, chociaż i im nie udało się obronić wartości jednostki. Średnia strata funduszy zrównoważonych była natomiast prawie o połowę niższa (2,66%). Nieznacznie (0,14%) wzrosła jedynie wartość zrównoważonego CA IB. Jednak fundusz ten po zmianie strategii inwestycyjnej (na początku czerwca), mimo nazwy nie jest typowym funduszem zrównoważonym. Dopuszcza się w nim bowiem większe niż w pozostałych produktach tego typu wahania udziału akcji w portfelu. Dodatkowo lokuje on swoje aktywa również w papierach zagranicznych. Wśród pozostałych funduszy zrównoważonych najmniej straciły Skarbiec-Waga, PKO/Credit Suisse i Warta Beta. Wartość jednostki obroniły natomiast trzy z dziewięciu funduszy stabilnego wzrostu ? PZU Mazurek, SEB 4 i Skarbiec III Filar. Jednak średnio fundusze tej grupy straciły ponad 0,4%.Zarządzający funduszami coraz częściej przyznają, że przy długotrwałej bessie obrona zysków wymaga przede wszystkim aktywnego zarządzania portfelem. Przy czym niejednokrotnie niewystarczające okazuje się trafne dobranie papierów, które w czasie spadków zachowują się lepiej niż rynek. Konieczne jest wykorzystywanie nawet krótkoterminowych trendów i zmienianie zaangażowania w akcje. Działania takie dopuszczają strategie większości produktów.Problem jednak w tym, że dotychczas niewielu zarządzających wykorzystywało tę możliwość. Do aktywnych zmian składu portfeli przyznawali się dotychczas zarządzający funduszami DWS, CA IB, UniKorony oraz Arki WBK. Ostatnie wyniki wskazują jednak, że aktywne zarządzanie upowszechnia się. Jednak dopływ nowych środków do większości funduszy jest znikomy. Dlatego też, aby ograniczyć udział akcji w portfelach, zarządzający zmuszeni byliby do sprzedaży akcji poniżej ceny zakupu.Tymczasem strategia ?kupuj i trzymaj? ciąży na długoterminowych wynikach funduszy. W tym roku żaden z produktów akcyjnych i zrównoważonych nie osiągnął dodatniej stopy zwrotu. Obecna wartość jednostek tych funduszy jest średnio o kilkanaście procent niższa niż rok temu. W skrajnych przypadkach strata przekracza 30%, a nawet 50%.Od kilkunastu miesięcy zyskowne okazują się więc jedynie inwestycje w fundusze papierów dłużnych. Jednak niepewność inwestorów co do tempa i wysokości obniżek stóp procentowych, spadek popytu i osłabienie wzrostu gospodarczego oraz problemy z budżetem, które obniżają wycenę długoterminowych obligacji, powodują, że dotychczas wyższą rentowność osiągają fundusze rynku pieniężnego, lokujące głównie w krótkoterminowych papierach. O ponad 10% wzrosły jednostki DWS Plus, pieniężnego CA IB oraz gotówkowego ING. Wyniki większości ? zarówno funduszy obligacji, jak i rynku pieniężnego ? przewyższały oprocentowania lokat bankowych oraz rentowność 52-tyg. bonów skarbowych. W styczniu oprocentowanie 12-miesięcznych lokat bankowych wynosiło od 7,5 do 15,4% w skali rocznej. Jednak w tym roku Rada Polityki Pieniężnej już trzykrotnie obniżała stopy procentowe, w sumie o 350 ptk. bazowych, co spowodowało spadek oprocentowania depozytów. W styczniu zaś rentowność 52-tyg. bonów skarbowych oferowanych na przetargach wynosiła 15,81%. Tymczasem zyski tzw. funduszy bezpiecznych w tym roku wynoszą od 5 do ponad 10%. Inflacja od początku roku wynosi natomiast około 3%. Oznacza to, że większość z nich przynosi więc realne zyski.