Reklama

W I półroczu mocno wzrosła wartość złych kredytów

Publikacja: 07.08.2001 18:33

WARSZAWA (Reuters) - W pierwszym półroczu gwałtownie wzrosła skala zagrożonych kredytów bankowych zaciągniętych przez osoby prywatne i firmy, wynika z opublikowanych w środę danych Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Stało się tak za sprawą spowolnienia gospodarczego i wyjątkowo wysokich stóp procentowych.

Wartość zagrożonych kredytów wzrosła do 33,7 miliarda złotych i była większa o 13,3 procent niż na koniec ubiegłego roku i o 36,7 procent większa licząc rok do roku, wynika z raportu NBP, do którego dotarła agencja Reuters.

Wartość kredytów dla osób fizycznych sklasyfikowanych jako poniżej standardu , wątpliwe i stracone wzrosła o 64 procent rok do roku w czerwcu, a pożyczki tego rodzaju dla przedsiębiorstw wzrosły o 51,1 procent.

Inwestorzy przyglądają się uważnie informacjom dotyczącym zwiększenia planowanego na ten rok deficytu rządowego. Dane NBP wskazują jednak, że sektor publiczny nie jest jedynym źródłem zmartwień.

Reklama
Reklama

Skala zagrożonych kredytów negatywnie przekłada się na kondycję sektora bankowego, co ma wpływ także na przecenę akcji banków na giełdzie.

Grzegorz Pietrzak, analityk w departamencie statystyki NBP, powiedział Reuterowi, że wzrost wartości złych kredytów zaciągniętych przez firmy był w czerwcu lawinowy .

Blisko jeden na cztery kredyty jest obecnie obarczony ryzykiem - powiedział.

Jednak w przypadku kredytów dla osób indywidualnych, masa krytyczna została już osiągnięta i raczej będą one rosnąć stabilnie - dodał Pietrzak.

Zagrożenia związane z jakością aktywów zmusiły większość banków do stworzenia w trakcie drugiego kwartału rezerw na ten cel.

Jedynie Pekao SA oparło się negatywnemu trendowi.

Reklama
Reklama

Niektórzy ekonomiści sugerują także, że gwałtowny wzrost zainteresowania zaciąganiem przez osoby fizyczne i firmy kredytów denominowanych w walutach zagranicznych, może wiązać się w przyszłości ze sporym ryzykiem, ponieważ większość z tych kredytów nie jest zabezpieczana.

Inne dane NBP wskazują, że w ciągu ostatniego roku, wartość kredytów mieszkaniowych niezłotowych zwiększyła się o 400 procent, co wystawia gospodarstwa domowe na zagrożenia związane z ewentualną deprecjacją złotego.

Mimo, że nastroje wokół rynków wschodzących nie należą obecnie do najlepszych, wielu ekonomistów sugeruje, że polska waluta jest nadal przewartościowana.

Łącznie w 2000 roku wartość zagrożonych kredytów osiągnęła poziom 29,779 miliarda złotych, o 36,6 procent więcej niż w grudniu 1999.

W tej kwocie kredyty dla ludności stanowią 4,053 miliarda złotych, o 73,6 procent więcej niż rok wcześniej, a dla firm - 16,094 miliarda złotych, o 55,8 procent więcej.

((Justyna Pawlak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama