Z Elżbietą Michaud, dyrektorem Eiffage Construction, odpowiedzialnym za Europę Środkową i Wschodnią, rozmawia Grzegorz Zybert
Dlaczego Eiffage zdecydował się wejść do Polski właśnie teraz?Eiffage jest obecny w Polsce od trzech lat. Dotychczas skupialiśmy się na robotach inżynieryjnych, budując obiekty przy obwodnicy Poznania oraz ujęcie wody pitnej w tym mieście. Ten kontrakt pozwolił lepiej zapoznać się z polskim rynkiem. Stwierdziliśmy, że jako jeden z liderów europejskiego rynku budowlanego powinniśmy traktować Polskę jako najważniejszy kraj w centralnej i wschodniej części naszego kontynentu, który wchodząc niedługo do Unii Europejskiej będzie miał takie znaczenie, jak dzisiaj np. Hiszpania. Dla nas przyszłość w Polsce jest bardzo ważna.I z pewnością będzie można liczyć na podobne środki pomocowe, jakie wcześniej otrzymała Hiszpania...Z jednej strony będą na pewno takie środki, jednak głównym elementem decyzji mocnego wejścia do Polski był ogromny rynek wewnętrzny dla usług budowlanych.Jednak teraz rynek znajduje się w fazie dekoniunktury. Czy to dobry moment na inwestycje?W każdym kraju występują cykle koniunkturalne w budownictwie i dlatego po kryzysie i w Polsce nadejdą lepsze czasy dla firm budowlanych.A dlaczego wybór padł na Mitex?Przede wszystkim dlatego, że jest to najlepsza firma budowlana w Polsce. Od początku działała na warunkach bardzo zbliżonych do istniejących we Francji i w Eiffage. Metody zarządzania przedsiębiorstwem i projektami są również podobne do stosowanych przez nas. Dlatego uważamy, że integracja tej spółki w ramach grupy będzie rzeczą łatwą i nie będzie wymagała zmian w Miteksie. Szalenie ważne jest to, że kultury korporacyjne obu firm są zbliżone.Kiedy można się spodziewać wezwania?Wezwanie będzie zależało od warunków rynkowych. Obecnie jest jeszcze za wcześnie, by określić dokładny termin. Oczywiście, będziemy działali zgodnie z prawem i w momencie, kiedy będzie to konieczne z tego punktu widzenia, zrobimy to. Chcę zapewnić, że angażujemy się w Mitex w sposób poważny.A czy ustaliliście już z największym akcjonariuszem Miteksu Michałem Sołowowem satysfakcjonującą obie strony cenę?Negocjacje z panem Sołowowem są bardzo poważnie zaawansowane, wydaje mi się więc, że cena nie będzie żadnym problemem.A jaką premię trzeba zapłacić za przejęcie jednej z najlepszych polskich firm budowlanych?Wiadomo, że cena nie może być niższa od średniej z ostatnich 6 miesięcy. To, ile ponad ten poziom zapłacimy, pozostaje na razie tajemnicą handlową.Czy wezwanie będzie dotyczyło wszystkich akcji Miteksu i czy Eiffage zamierza wycofać spółkę z giełdy, jeśli wezwanie się powiedzie?Na pewno nie zamierzamy wycofać Miteksu z giełdy. Obecność kieleckiej spółki na GPW w niczym nie będzie nam przeszkadzać. Proszę pamiętać, że Eiffage też jest spółką publiczną notowaną na Euronext. Obecnie zakładamy, że nasz docelowy udział powinien wynieść ponad 75%, żeby mieć prawdziwą władzę w przedsiębiorstwie. Niemniej trudno jeszcze teraz przewidzieć, jakie będą warunki wezwania.Michał Sołowow w rozmowie z PARKIETEM deklarował chęć współpracy z Eiffage po sprzedaniu kontrolnego pakietu w Miteksie. Na czym ta współpraca mogłaby polegać?Szczegóły takiej współpracy nie zostały jeszcze określone. Natomiast obie strony mają do siebie duże zaufanie, my mamy duży respekt dla poczynań pana Sołowowa i jego kompetencji profesjonalnych. Wydaje mi się, że zarówno pan Sołowow, jak i Eiffage dołożą wszelkich starań, aby ta współpraca rozwijała się pozytywnie. Chodzi głównie o to, aby Mitex zachował swoją kulturę działania w jak najszerszym zakresie i tutaj pomoc pana Sołowowa byłaby bardzo ważna.Co będziecie chcieli zmienić w Miteksie?Obecna działalność kieleckiej spółki jest przez nas odbierana bardzo pozytywnie i nie chcemy specjalnie w nią ingerować. Zamierzamy natomiast rozszerzyć jej zakres m.in. o budownictwo związane z ochroną środowiska, energetyką, obiektami inżynierskimi oraz o koncesje (autostrady, parkingi, obiekty użyteczności publicznej). Jednym słowem ? chcemy rozszerzyć działalność o te dziedziny, w których mocny jest Eiffage.A co z obecnym kierownictwem Miteksu? Czy Eiffage będzie chciało dokonać jakiś zmian?Mogę powiedzieć w sposób zdecydowany i jasny, że żadnych zmian w zarządzie Miteksu po przejęciu nie planujemy.Czy Eiffage planuje kolejne akwizycje w Polsce?Nigdy nie można wykluczyć takiego scenariusza, ale będzie to zależało od rozwoju rynku i jego potrzeb. Na razie chcemy, aby Mitex pełnił rolę przedsiębiorstwa grupy Eiffage w Polsce i na wszystkie kraje wschodnie.Dziękuję za rozmowę.