Na węgierskim rynku ubezpieczeniowym działa 21 firm

Węgierski rynek ubezpieczeniowy uważany jest za jeden z najszybciej rozwijających się sektorów rynku finansowego w tym kraju. Na koniec 2000 r. na Węgrzech działało 21 towarzystw ubezpieczeniowych, z których tylko dwa nie znajdowały się pod kontrolą strategicznego inwestora zagranicznego. W minionym roku wpływy ze składek wzrosły o 29% i sięgnęły 383,9 mld forintów (1,3 mld USD). Spadła natomiast nieznacznie, bo o 700 tys., liczba polis, do 11,3 mln. Firmy wypłaciły odszkodowania w wysokości 159,8 mld forintów (552 mln USD), o 20% więcej niż rok wcześniej.

Historia węgierskiego rynku ubezpieczeniowegoPrzed II wojną światową na Węgrzech działało ponad 40 towarzystw ubezpieczeniowych. Po dojściu do władzy komunistów sektor ten został poddany nacjonalizacji. Stworzono jedną państwową firmę ubezpieczeniową (Państwowy Zakład Ubezpieczeń), która monopolistyczną pozycję utrzymywała do 1986 r. W 1986 r. władze zdecydowały się na podział tej instytucji na dwie, z których jedna działała pod nie zmienioną nazwą, druga zaś przyjęła nazwę Węgierskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego (Hungaria Insurance Company). Według ówczesnych węgierskich władz, takie działanie miało się przyczynić do pojawienia się konkurencyjności w sektorze ubezpieczeniowym. Pierwsze oznaki liberalizacji miały miejsce w 1988 r., kiedy to zaczęły powstawać kolejne towarzystwa asekuracyjne, głównie z kapitałem lokalnym (m.in. Atlasz Insurance i OTP-Garancia). Natomiast otwarcie rynku na potentatów z zewnątrz nastąpiło praktycznie w 1991 r. Obecnie działa na Węgrzech 21 firm specjalizujących się w działalności ubezpieczeniowej. Pojawili się tam praktycznie wszyscy najwięksi gracze tej branży w skali europejskiej, a nawet światowej. Wśród nich można wymienić choćby AXA Colonia, Aegon (poprzez firmę AB-Aegon), włoski Generali (Generali Budapest Insurance), Nationale-Nederlanden (Nationale Nederlanden Hungary Insurance) czy Winterthur Insurance Co.Coraz popularniejsze ubezpieczenia na życie Stosunkowo dużą popularnością cieszą się na rynku węgierskim ubezpieczenia życiowe. Wartość składek w tym sektorze na koniec 2000 r. oszacowano na 177,8 mld forintów, co stanowiło 46,6% wpływów ze wszystkich składek, o 6,2 pkt. proc. więcej niż w końcu 1999 r. Nie bez znaczenia jest fakt, że Węgrzy środki przeznaczone na wykupienie ubezpieczeń na życie mogli sobie odliczyć od podatku. Zdaniem ekspertów, ten element w większości przypadków był głównym czynnikiem zachęcającym do zakupu polis, nie zaś perspektywa późniejszej ich realizacji. Wpływy ze składek z pozostałych ubezpieczeń wyniosły natomiast 206,1 mld forintów.Na koniec 2000 r. na Węgrzech było 11,299 mln wykupionych polis ubezpieczeniowych, z czego wciąż większość stanowiły polisy w ubezpieczeniach majątkowych. Ich liczba sięgała 8,633 mln, a więc było ich o 269 tys. więcej niż w końcu 1999 r. Ważny wpływ na to miało zwiększenie na Węgrzech liczby wypadków samochodowych oraz coraz częstsze klęski żywiołowe. Skłoniło to obywateli do korzystania z usług ubezpieczycieli w większym stopniu niż wcześniej. Nieco inna tendencja pojawiła się w sektorze ubezpieczeń życiowych. Liczba polis spadła o 933 tys., do 2,66 mln, jednak analitycy zapowiadają, że ten segment ma przed sobą bardzo dobre perspektywy.Silna koncentracja rynkuWęgierski rynek ubezpieczeniowy wciąż charakteryzuje się dość dużą koncentracją. W końcu 2000 r. aż 84% wpływów (w 1999 r. wskaźnik ten wynosił 86%) ze składek trafiało do zaledwie 5 największych graczy na rynku, których ranking nie zmienił się w stosunku do poprzedniego roku. Największa na Węgrzech firma ubezpieczeniowa to Hungaria Biztosito (Hungaria Insurance), która ma aż 43,5?proc. udział w rynku ubezpieczeń majątkowych, przy jednoczesnej niezbyt dużej aktywności w segmencie ubezpieczeń życiowych. Wprawdzie zanotowała ona spadek udziału w rynku, to wciąż nosi miano lidera. Podobnie jest w przypadku znajdującej się na drugiej pozycji firmy AB-Aegon, której udział spadł z 29,4% w 1999 r. do 26,9% w 2000 r. Zwiększyła się natomiast rola koncernu Generali-Providencia, którego udział w rynku wzrósł o 0,4 pkt. proc., do 17,2%, głównie dzięki aktywności w ubezpieczeniach życiowych. Czwarte miejsce na Węgrzech przypada Nationale-Nederlanden (ING), który specjalizuje się tylko w ubezpieczeniach życiowych i w tym segmencie miał 31-proc. udział, co jednak dało holenderskiemu koncernowi 14,4-proc. udział w całej węgierskiej branży ubezpieczeniowej. Piątkę zamyka, należąca do największego banku notowanego na giełdzie budapeszteńskiej ? OTP Bank, firma asekuracyjna OTP-Garancia (jedna z niewielu nie posiadająca zagranicznego inwestora), która zwiększyła swój udział o 1 pkt. proc., do 10,1%. Specjalizuje się ona zarówno w ubezpieczeniach majątkowych, jak i życiowych.Perspektywy węgierskich ubezpieczycieliOd początku lat 90. rynek ubezpieczeniowy na Węgrzech rozwija się średnio w tempie powyżej 10% rocznie. Zdaniem miejscowych analityków, taka tendencja powinna się utrzymać w najbliższych latach, przede wszystkim dzięki spodziewanemu wzrostowi popularności ubezpieczeń życiowych i emerytalnych, którym sprzyjają korzystne przepisy podatkowe. Podkreślają oni, że węgierski rynek wciąż goni Europę Zachodnią. W ostatnich latach wpływy ze składek towarzystw ubezpieczeniowych stanowiły rocznie zaledwie 1?1,5% PKB Węgier, podczas gdy w krajach Unii Europejskiej średnio wynosiły one ok. 5%. Zdaniem dyrektora generalnego AB-Aegon Gabora Kepecsa, w tym roku sektor ubezpieczeniowy może liczyć na ponadprzeciętny wzrost o 20-25%, do czego powinien się przyczynić przede wszystkim spodziewany przez niego wzrost sektora ubezpieczeń życiowych o 40-45%. Podobnego zdania jest wiceprezes Hungaria Biztosito Attila Borbely, który uważa, że cała branża ma perspektywy wzrostu, ponieważ na Węgrzech wpływy ze składek z ubezpieczeń życiowych wciąż nie są większe niż z ubezpieczeń majątkowych, podczas gdy w rozwiniętych krajach europejskich jest odwrotnie.

ŁUKASZ KORYCKI