Nie czekając na ewentualny odzew i przyjęcie takiego zaproszenia przygotowujemy misję gospodarczą do Korei Południowej pod kierownictwem wiceministra gospodarki Andrzeja Szarawarskiego" - dodał. Dodał, że oprócz koreańskiego koncernu Hyundai żaden z potencjalnych inwestorów nie jest dziś zainteresowany wejściem do żerańskiej spółki. "Niestety, żaden z innych potencjalnych inwestorów strategicznych nie wyraził jak dotąd zainteresowania " - powiedział. W ubiegłym tygodniu Piechota poinformował, że polski rząd wyśle zaproszenia do potencjalnych inwestorów Daewoo-FSO. Nie wiadomo jednak do kogo oprócz Hyundaia. Tymczasem w połowie grudnia przestanie obowiązywać porozumienie Daewoo-FSO z sześcioma bankami dotyczące spłaty 591 mln zł długu spółki. Przedłużenie porozumienia zależy od szans fabryki na znalezienie nowego inwestora. Oprócz zadłużenia wobec tych banków, Daewoo-FSO jest winne 653 mln zł koreańskiemu EximBankowi i 3,053 mld zł swojemu głównemu inwestorowi - Daewoo Motor. Strata netto Daewoo-FSO wzrosła w 2000 roku do 2,028 mld zł z 28 mln zł w 1999 roku. Minister dodał, że na przebieg rozmów z Hyundaiem wpływ będzie miała m.in. kwestia realizacji założeń przyjętych przez międzyresortowy zespół ds. restrukturyzacji przemysłu samochodowego. Nie wykluczył, że rząd może wziąć pod uwagę obniżenie akcyzy na nowe auta produkowane w Polsce. "To sprawa m.in. obłożenia przez resort finansów akcyzą samochodów produkowanych w Polsce. Wicepremier Belka nie wyklucza żadnego rozwiązania, ale w sytuacji kryzysu finansów publicznych najtrudniej zacząć. Najpierw należałoby obniżyć dochody z akcyzy, a dopiero potem oczekiwać wzrostu dochodów z tytułu zwiększenia sprzedaży aut. W obecnej sytuacji budżetu zgoda na okresowy spadek dochodów państwa to dla ministra finansów trudna decyzja" - powiedział. Obecnie podatek akcyzowy na produkowane w Polsce auta osobowe o pojemności silnika powyżej 2000 cm sześc. wynosi 15 proc., a na pozostałe 6 proc.