- Ostatnie dane o podaży pieniądza wskazują na załamanie tempa przyrostu depozytów złotowych osób fizycznych (wzrost zaledwie o 0,2%). Część pieniędzy, które dotychczas były deponowane w bankach, zapewne została przeznaczona na kupno obligacji, a część zasiliła fundusze inwestycyjne - powiedział PARKIETOWI Robert Sobieraj, analityk z Banku Handlowego. Uważa on, że będzie bardzo źle, jeżeli tendencja ta pogłębi się. Banki lokują depozyty klientów w papierach dłużnych albo udzielają dzięki nim kredytów. Brak napływu środków od klientów wpłynie negatywnie na wzrost aktywów sektora bankowego.
PU