Po nagłym spadku notowania argentyńskich obligacji rządowych odrobiły w poniedziałek część strat, a indeks giełdy w Buenos Aires Merval osiągnął największy wzrost od sześciu tygodni, o 6,1%. Wbrew obawom ekonomistów, ograniczenie wypłat depozytów oraz wywozu za granicę kapitałów, poprawiło nastroje, gdyż zapobiegło załamaniu w sektorze bankowym. Tymczasem nowojorski bank J.P. Morgan Chase przewiduje, że do końca 2001 r. udział Argentyny w indeksie EMBI, obejmującym obligacje emerging markets, spadnie z 10,6% do 3,6%, co zmniejszy zainteresowanie inwestorów emitowanymi przez ten kraj papierami dłużnymi.