Nie tylko giełdy regionalne, ale również główny parkiet we Frankfurcie w tym roku znacznie straciły na atrakcyjności. Liczba tegorocznych debiutów, w porównaniu ze 152 odnotowanymi w ubiegłym roku oraz 168 w rekordowym pod tym względem 1999 r., mówi sama za siebie. Na grudzień zapowiedziała pierwsze notowanie zaledwie jedna nieduża spółka - Baum AG z Hamburga, specjalizująca się w doradztwie ekonomicznym i ekologicznym (oferta pierwotna obejmuje 3 mln akcji po 3,15 euro za walor). - Rynek IPO zamarł - przyznaje Claudia Brandt, szefowa działu analiz w domu maklerskim Hornblower.
Zdecydowanie więcej spółek informowało o rezygnacji z ofert pierwotnych. Najbardziej spektakularną porażkę odnotowała firma Nordsee AG, jedna z największych w Europie sieci restauracji rybnych. Nie pomogło w zainteresowaniu inwestorów ani obniżenie ceny emisyjnej akcji do 15 euro (początkowo widełki ustalono w przedziale 19-24 euro), ani zmniejszenie wielkości IPO z 9,775 mln do 7,5 mln akcji, ani pomoc renomowanych banków wchodzących w skład konsorcjum wprowadzającego z UBS Warburg na czele.
Część analityków liczy na poprawę w tym segmencie rynku już w połowie przyszłego roku. Debiut w tym okresie planuje m.in. telekomunikacyjna spółka T-Mobil. Kończy także przygotowania do IPO koncern energetyczny EnBW. Równie liczne jest jednak grono sceptyków. - W perspektywie najbliższych 12-18 miesięcy nie widzę przesłanek umożliwiających ożywienie na rynku ofert pierwotnych - przyznał niedawno w wywiadzie dla "Handelsblatta" Mehmet Dalman, członek zarządu Commerzbanku.
Sceptycznie nastawieni są także niemieccy inwestorzy. Z 20 tegorocznych debiutantów tylko akcje operatora frankfurckiej giełdy Deutsche Börse AG notowane są obecnie powyżej ceny debiutu. Było to jednocześnie największe tegoroczne IPO na niemieckim rynku (wartość oferty 941 mln euro). Od 5 lutego zyskały one blisko 25%. Walory autora drugiej co do wielkości oferty, zarządzającej portem lotniczym we Frankfurcie spółki Fraport (wartość emisji 795 mln euro) spadły od czerwca o blisko 23%.
Kursy aż siedmiu tegorocznych debiutantów straciły na wartości ponad 50%, a rekordzistą w tym rankingu są walory notowanej na Neuer Markt spółki telekomunikacyjnej LS Telecom (blisko 70-proc. strata od marca). Z kolei dostawca usług dla branży IT, firma Triplan, wkrótce zapewne zakończy giełdową karierę. Cena jego walorów spadła poniżej 1 euro i grozi mu wykluczenie z obrotu.