- Dzięki tym redukcjom możemy liczyć na zwiększenie w 2002 r. zysku przed opodatkowaniem o 150-180 mln USD - zapowiedziała Joyce Hulst, rzecznik ING. Holenderski potentat poszedł w ten sposób w ślad swoich największych rywali z branży ubezpieczeniowej, takich jak francuska Axa czy szwedzka Skandia. Instytucje te redukują znacznie wydatki po tym, jak wrześniowy atak terrorystów na USA znacznie przyczynił się do dalszego pogorszenia koniunktury.

Ogłoszona wczoraj reorganizacja będzie mieć znaczny wpływ na prowadzoną przez ING działalność ubezpieczeniową za Atlantykiem. W ub.r. Holendrzy wydali aż 13,8 mld USD na akwizycje w USA. Kupili firmę ReliaStar Financial oraz dwie jednostki należące do Aetna Inc., licząc na wzrost zysków. Akwizycje te doprowadziły w br. jednak tylko do spadku zysku na akcję ING Groep o dodatkowe 2 centy, a ogromne wypłaty polis z tytułu ubezpieczeń po zniszczeniu gmachów WTC, spadająca sprzedaż oraz odpisy na pokrycie rosnących "złych długów" ING Bank nie zapowiadają szybkiej poprawy wyników w przyszłym roku.

W III kwartale br. zysk przed opodatkowaniem ING z działalności ubezpieczeniowej na życie w USA, Kanadzie i Meksyku spadł aż o 39%, do 94 mln euro. Wpływy ze składek zmniejszyły się o 22%. Ogółem zysk ING Groep z działalności ubezpieczeniowej wzrósł jednak o 19%, ale głównie dzięki podniesieniu kapitału. W październiku ING obniżył swoją prognozę wzrostu zysku w całym 2001 r.