"Złoty do końca roku nie powinien się już znacznie umocnić. Aprecjacja złotego wynika z realizacji zleceń klientowskich i nawet niewielka kwota może wpłynąć na jego kurs w tej chwili" - powiedział Pawłowicz. Wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski powiedział PAP w poniedziałek, że obecne wzmocnienie złotego jest krótkotrwałe, a w ciągu sześciu miesięcy prawdopodobna jest jego stabilizacja na poziomie 4-4,20 zł za dolara. "Myślę, że większej aprecjacji nie należy się spodziewać. Dzisiejsze wzmocnienie złotego jest krótkookresową reakcją na dobre dane o inflacji" - powiedział w poniedziałek Bratkowski. W poniedziałek GUS podał, że inflacja w listopadzie spadła do 3,6 proc. z 4,0 proc. w październiku.
(PAP)