"Mamy coraz więcej powodów, by sądzić, że gospodarka odbije się od dna raczej prędzej niż później" - powiedział James Luke ze spółki BB&T Asset Management, która zarządza aktywami w wysokości ośmiu miliardów dolarów.
"Nie byłbym zaskoczony, gdyby stało się to już w pierwszym kwartale tego roku" - dodał.
Indeks nastrojów publikowany przez instytut Conference Board wzrósł w grudniu po raz pierwszy od sześciu miesięcy. Inne dane opublikowane w piątek pokazują, że sytuacja na rynku nieruchomości jest nadal dobra i Amerykanie mimo spowolnienia gospodarki nadal chętnie kupują nowe domy.
Tygodniowe dane o bezrobociu wskazują natomiast, że sytuacja na rynku pracy stabilizuje się.
Obroty podczas piątkowej sesji były niewielkie, ponieważ wielu graczy postanowiło przedłużyć sobie przerwę świateczną i wrócić na parkiet dopiero po Nowym Roku. Poniedziałek będzie ostnim dniem handlu w 2001 roku.