Jeden z czołowych banków w USA - Bank of America - powiększył w czwartym kwartale 2001 r. zysk netto o 49%, do 2,06 mld USD, tj. 1,28 USD na akcję. Wynik ten jest lepszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się 1,24 USD na akcję. Wpływy banku wzrosły o 10%, do 8,9 mld USD, a dochody związane z usługami inwestycyjnymi o 29%. Kredyty hipoteczne przyniosły 15-proc. wzrost wpływów, gdyż klienci masowo korzystali z tego rodzaju usług ze względu na najniższe od czterdziestu lat stopy procentowe. Łącznie działalność kredytowa przysporzyła bankowi dochodów o 16% większych niż przed rokiem. Bardzo dobre rezultaty uzyskano mimo recesji w gospodarce amerykańskiej oraz strat sięgających 231 mln USD, które miały związek z bankructwem firmy Enron. Bank nie ujawnił, w jakim stopniu jest zaangażowany w działalność w Argentynie. Słabą stroną okazały się wpływy z opłat, które zmalały o 2,1%, do 3,4 mld USD. Wyraźny spadek nastąpił, jeżeli chodzi o opłaty związane z operacjami na rynku akcji. Został on po części skompensowany 9-proc. wzrostem z tego rodzaju dochodów dotyczących kart kredytowych i kredytów hipotecznych. Akcje Bank of America staniały od początku bieżącego roku o 3,4%. w 2001 r. ich cena wzrosła o 37%.