"Wartość kontraktów na wybudowanie trzech jednostek, które zostały przekazane armatorom w grudniu, to razem około 100 mln dolarów" - powiedział PAP Piotrowski. Rzecznik dodał, że w trakcie budowy stocznia otrzymuje tzw. zaliczki armatorskie, a większość kwoty wypłacana jest po zakończeniu produkcji. Z momentem podpisania protokołu odbioru statku odbiorca wyrównuje płatność w całości. "Z zakontraktowanej kwoty około 70 proc., czyli 70 mln dolarów, wpłynęło na nasze konto w grudniu" - powiedział Piotrowski. Cała produkcja w Grupie Stoczni Gdynia przeznaczona była na eksport. Dwa kontenerowce trafiły do armatora niemieckiego, a jeden statek do transportu papieru do klienta ze Szwecji. Trzy statki przekazała też armatorom w grudniu Stocznia Północna SA. Były to kadłuby dla zachodnich inwestorów. "Wartość produkcji to około 3,5 mln dolarów" - powiedział PAP Andrzej Sowa, dyrektor marketingu w Stoczni Północnej. Jak poinformował, płatność za produkowane statki są wypłacane transzami w trakcie budowy, a cała kwota jest regulowana w momencie przekazania gotowej jednostki. Stocznia Szczecińska SA w ciągu całego 2001 roku zbudowała osiem statków, głównie dla armatorów niemieckich. Wartość tych jednostek przekroczyła 240 mln USD. Według GUS w październiku 2001 roku sprzedano cztery statki. Zdaniem ekonomistów mogły one mieć wpływ na znaczny wzrost wpływów za eksport w bilansie płatniczym. Wpływy z eksportu wzrosły w październiku o 13 proc. w porównaniu z październikiem 2000 roku i wyniosły 2.849 mln USD.(PAP)