Reklama

Kredyty pod zastaw jednostek ciągle mało popularne

Klienci funduszy inwestycyjnych mogą zaciągać kredyty pod zastaw posiadanych jednostek uczestnictwa. Z naszych informacji wynika jednak, że z takiej możliwości skorzystało dotąd niewielu inwestorów. Towarzystwa nie rozpoczęły bowiem współpracy z bankami, aby wypromować ten sposób zabezpieczania kredytów. Przedstawiciele TFI przyznają jednak, że ustanowienie zastawu jest dla nich bardzo korzystne, bo gwarantuje, że klient przez pewien czas nie wypłaci pieniędzy z funduszu.

Publikacja: 26.01.2002 07:34

Ustawowy zapis, że jednostki uczestnictwa mogą być przedmiotem zastawu bankowego, obowiązuje od marca ub.r. Już wcześniej jednak banki udzielały kredytów, których zabezpieczeniem były udziały w funduszach inwestycyjnych.

Ustanowienie zastawu oznacza, że "rachunek" klienta jest na pewien czas zablokowany, czyli, że nie może on w dowolnym momencie wycofać swoich pieniędzy. - Jest to bardzo korzystne dla TFI, którym zależy na tym, aby lokaty inwestorów były jak najdłuższe - mówi Artur Szeworski, wiceprezes Pioneer Pekao TFI. Takie rozwiązanie może być też korzystne dla samego klienta. Musi on jednak wcześniej obliczyć, czy bardziej opłaci mu się kontynuować inwestycję i płacić odsetki od kredytu bankowi, czy umorzyć jednostki i nie zaciągać kredytu. - Nie wszyscy chcą rezygnować z rozpoczętej inwestycji. Ponowne jej rozpoczęcie oznacza bowiem konieczność zapłacenia jeszcze raz prowizji - uważa Grzegorz Świetlik, prezes CA IB TFI. - Do tego dochodzą jeszcze kwestie podatkowe: umarzanie jednostek oznacza konieczność zapłacenia podatku. Dlatego lepiej inwestować bez przerw i zapłacić podatek jednorazowo na końcu inwestycji - dodaje.

Kredyty pod zastaw jednostek uczestnictwa mogą być atrakcyjne dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Jeśli osoby takie mają prywatne oszczędności w funduszach, mogą wykorzystać je, aby zabezpieczyć kredyt zaciągany do finansowania działalności firmy. Odsetki od kredytu stanowią koszt, który zmniejsza zysk firmy, a tym samym kwotę płaconego podatku. W tym samym czasie inwestor może osiągać zysk z funduszu.

- Taki sposób zabezpieczenia kredytów powinien być też ceniony przez same banki. Po pierwsze, za funduszem stoi zawsze jakaś instytucja finansowa, a po drugie, płynność takiego zabezpieczenia jest bardzo wysoka - mówi Cezary Burzyński, wiceprezes PKO/CS TFI.

Obecnie kilkaset z ponad 80 tys. klientów PKO/CS TFI ma ustanowione zastawy na jednostkach uczestnictwa. Miesięcznie przybywa ich ok. 100. Najwięcej zablokowanych rejestrów jest w funduszu obligacji. W Pioneer Pekao TFI zablokowanych jest 50 rejestrów z ogólnej liczby ponad 200 tys. W DWS TFI mniej niż 10 (wszystkich jest ponad 40 tys.). - Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę lokaty osób fizycznych powyżej 1 mln zł, to udział zablokowanych rejestrów jest stosunkowo wysoki. Mieści się on w przedziale od 5 do 8% i stale rośnie - mówi P. Klinowski. W CA IB TFI zainteresowanie blokowaniem jednostek w celu zabezpieczenia kredytu wyrażają głównie klienci instytucjonalni. Wartość zablokowanych jednostek mieści się w granicach od kilku do kilkunastu milionów zł.

Reklama
Reklama

- Informacje o warunkach ustanowienia zastawu można znaleźć w statutach funduszy. Dlatego powinno to być bardzo przejrzyste zarówno dla banków, jak i dla klientów - zaznacza Anna Jagiełło z PKO/CS TFI.

Z informacji, jakie uzyskaliśmy w biurze prasowym PKO BP, wynika, że choć bank formalnie honoruje takie zabezpieczenie, to nie jest ono popularne wśród klientów. - W ogóle nie pytają o taką możliwość. Żaden z oddziałów warszawskich nie udzielił takiego kredytu - powiedziano nam w biurze prasowym. Innego zdania są przedstawiciele PKO/CS TFI. - Coraz więcej klientów towarzystwa interesuje się możliwością zablokowania swoich lokat w funduszu w celu zabezpieczenia zaciąganego kredytu. Jest to jednak bardziej popularne poza Warszawą - wyjaśnia A. Jagiełło. Posiadacz jednostek funduszu obligacji PKO/CS może bez dodatkowych zabezpieczeń otrzymać kredyt do wysokości 90% swoich udziałów. Ta sama stawka obowiązuje dla funduszu stabilnego wzrostu. W przypadku funduszy zrównoważonego i akcyjnego, jest to odpowiednio 60% i 55%.Kilka kredytów pod zastaw udziałów w funduszach zarządzanych przez WBK AIB TFI udzielił Bank Zachodni WBK. W Kredyt Banku uzyskanie informacji na temat tego, ile zaciągnięto kredytów pod zastaw jednostek, jest niemożliwe, gdyż bank posiada tylko dane zbiorcze, które obejmują zastawy na jednostkach i papierach wartościowych. ING Bank Śląski w ogóle nie przyjmuje zabezpieczeń w formie udziałów w funduszach.

Mała popularność kredytów zabezpieczonych udziałami w funduszach bierze się m.in. stąd, że TFI nie podjęły dotąd współpracy z bankami, aby taką formę zabezpieczeń wypromować. - Taka współpraca ma sens na poziomie oddziału, gdzie prowadzone są negocjacje z klientem w sprawie zabezpieczenia - uważa Grzegorz Świetlik z CA IB TFI. - Towarzystwo koncentruje się teraz głównie na promowaniu nowych produktów - mówi A. Szeworski z Pioneer Pekao TFI.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama