Reklama

Byczy początek,niedźwiedzia końcówka

Po byczym otwarciu amerykańskie giełdy zakończyły ubiegły tydzień w niedźwiedzim nastroju - głównie z powodu postenronowych niepokojów obrachunkowych.

Publikacja: 19.02.2002 08:24

Opublikowane w ubiegłym tygodniu raporty ekonomiczne wskazywały na poprawę stanu amerykańskiej gospodarki. Wprawdzie produkcja przemysłowa w styczniu znowu spadła, ale tylko o 0,1%, najmniej od 6 miesięcy - jednak półki w magazynach wyrobów gotowych zaczynają świecić pustkami. Bezrobocie przestało w styczniu wzrastać - za to wzrosła sprzedaż detaliczna, aż o 1,2%, najwięcej w ciągu dwóch ostatnich lat. Wiele spółek, a w tym Federal Express, Network Appliance oraz Dell Computer przedstawiło w ubiegłym tygodniu bardzo dobre raporty kwartalne.

Nic dziwnego, że w tej atmosferze wzrastały wartości głównych giełdowych wskaźników, a DJIA przebił nawet barierę 10 tysięcy punktów - po raz pierwszy od połowy stycznia.

Niestety, w piątek powróciły na Wall Street postenronowe niepokoje. "New York Times" oskarżył IBM o niezamieszczenie w kwartalnym raporcie informacji o grudniowej sprzedaży jednego ze swoich działów spółce JDS Uniphase. NYT twierdzi, że w tym "zatajonym przejęciu w stylu Tyco" chodziło o sztuczne zaniżenie kosztów operacyjnych dla podretuszowania zysków kwartalnych. Rzecznik IBM zdecydowanie odrzucił oskarżenia, twierdząc, że informacje o kontrakcie z JDS Uniphase były zamieszczone w dwóch oświadczeniach dla prasy.

Poważniejsze kłopoty dotknęły w piątek Nividię, producenta procesorów graficznych, wykorzystywanych m.in. przy produkcji Xboxów, która, nomen omen, zastąpiła pod koniec ubiegłego roku bankrutującego Enrona na liście 500 największych amerykańskich przedsiębiorstw, sporządzanej przez Standards and Poor's. Spółka poinformowała, że SEC przeprowadza śledztwo w sprawie stosowanych przez nią metod księgowych. Chyba SEC wie, czego szuka, skoro sam zarząd Nividii poinformował o wszczęciu własnej, wewnętrznej kontroli ubiegłorocznych raportów kwartalnych. W 2001 roku akcje Nividii wzrosły o 300%.

Dodatkowo na kursach akcji zaciążyła podana w piątek wstępna wartość wskaźnika nastrojów konsumenckich, zestawianego przez ekonomistów Uniwersytetu Stanu Michigan. Okazała się ona niższa niż styczniowa. Trudno się dziwić, jeżeli weźmie się pod uwagę, że na pierwszych stronach popularnych gazet i w pierwszych minutach dzienników telewizyjnych karmi się amerykańskich konsumentów kolejnymi odcinkami skandalu Enrona.

Reklama
Reklama

Mimo piątkowych spadków DJIA zyskał w ubiegłym tygodniu 1,6%, a S&P 500 - 0,7%. Natomiast Nasdaq Composite stracił 0,7%, ciągnięty w dół głównie przez akcje sektora telekomunikacyjnego. O tym, że na Wall Street wciąż istnieje życie, przekonuje piątkowy debiut akcji spółki PayPal - twórcy internetowego systemu pobierania płatności - która obsługuje m.in. eBay. W stosunku do ceny emisyjnej akcje PayPal wzrosły o 55%.

Jeffrey Applegate, strateg inwestycyjny Lehman Brothers, w biuletynie dla inwestorów wyraził pogląd, że postenronowe niepokoje są przesadzone. Jego zdaniem, już wkrótce na Wall Street zajrzy słońce kolejnej hossy. Również Hugh Johnson, analityk z First Albany, zauważył w programie CBS Market Watch, że to, co obserwujemy obecnie na giełdach, jest wprawdzie wydłużonym przez Enrona, acz normalnym odpoczynkiem wskaźników po hossie ostatniego kwartału. Jego zdaniem, byk przebudzi się już wkrótce z zimowego snu.

A skoro jesteśmy przy Enronie... Podczas przesłuchań kongresowych w ubiegłym tygodniu Thomas J. Donohue, prezes amerykańskiego odpowiednika Izby Przemysłowo-Handlowej (U.S. Chamber of Commerce), stwierdził, że Enron jest dramatycznym odstępstwem od "najuczciwszego i najbardziej wydajnego systemu kapitalistycznego, jaki kiedykolwiek istniał na świecie".

Przeciwne zdanie prezentuje Arthur Levitt, były przewodniczący SEC, na łamach "Washington Post". Jego zdaniem, afera Enrona jest naturalną konsekwencją dominującej w amerykańskich przedsiębiorstwach kultury zapisywania w raportach lepszych zysków za wszelką cenę - bo to wpływa na wzrost kursów akcji. A przecież poziom życia członków najwyższego szczebla bezpośrednio zależy od wartości posiadanych przez nich pakietów akcji przedsiębiorstw, którymi zarządzają.

To, która z tych opinii przeważy wśród inwestorów będzie miało bezpośredni wpływ na kursy akcji w najbliższym i bardziej odległym czasie.

W rozpoczynającym się, skróconym, tygodniu raporty kwartalne przedstawią m.in. Wal-Mart, J.C. Penney, Ciena, Nextel oraz DaimlerChrysler.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama