Opublikowane w ubiegłym tygodniu raporty ekonomiczne wskazywały na poprawę stanu amerykańskiej gospodarki. Wprawdzie produkcja przemysłowa w styczniu znowu spadła, ale tylko o 0,1%, najmniej od 6 miesięcy - jednak półki w magazynach wyrobów gotowych zaczynają świecić pustkami. Bezrobocie przestało w styczniu wzrastać - za to wzrosła sprzedaż detaliczna, aż o 1,2%, najwięcej w ciągu dwóch ostatnich lat. Wiele spółek, a w tym Federal Express, Network Appliance oraz Dell Computer przedstawiło w ubiegłym tygodniu bardzo dobre raporty kwartalne.
Nic dziwnego, że w tej atmosferze wzrastały wartości głównych giełdowych wskaźników, a DJIA przebił nawet barierę 10 tysięcy punktów - po raz pierwszy od połowy stycznia.
Niestety, w piątek powróciły na Wall Street postenronowe niepokoje. "New York Times" oskarżył IBM o niezamieszczenie w kwartalnym raporcie informacji o grudniowej sprzedaży jednego ze swoich działów spółce JDS Uniphase. NYT twierdzi, że w tym "zatajonym przejęciu w stylu Tyco" chodziło o sztuczne zaniżenie kosztów operacyjnych dla podretuszowania zysków kwartalnych. Rzecznik IBM zdecydowanie odrzucił oskarżenia, twierdząc, że informacje o kontrakcie z JDS Uniphase były zamieszczone w dwóch oświadczeniach dla prasy.
Poważniejsze kłopoty dotknęły w piątek Nividię, producenta procesorów graficznych, wykorzystywanych m.in. przy produkcji Xboxów, która, nomen omen, zastąpiła pod koniec ubiegłego roku bankrutującego Enrona na liście 500 największych amerykańskich przedsiębiorstw, sporządzanej przez Standards and Poor's. Spółka poinformowała, że SEC przeprowadza śledztwo w sprawie stosowanych przez nią metod księgowych. Chyba SEC wie, czego szuka, skoro sam zarząd Nividii poinformował o wszczęciu własnej, wewnętrznej kontroli ubiegłorocznych raportów kwartalnych. W 2001 roku akcje Nividii wzrosły o 300%.
Dodatkowo na kursach akcji zaciążyła podana w piątek wstępna wartość wskaźnika nastrojów konsumenckich, zestawianego przez ekonomistów Uniwersytetu Stanu Michigan. Okazała się ona niższa niż styczniowa. Trudno się dziwić, jeżeli weźmie się pod uwagę, że na pierwszych stronach popularnych gazet i w pierwszych minutach dzienników telewizyjnych karmi się amerykańskich konsumentów kolejnymi odcinkami skandalu Enrona.