Do rady Mostostalu Export weszli zaproponowani przez prezesa spółki: Niels Bonn, Holtz Melzheimer, Krzysztof Lot, Bogusław Kibas i Eugeniusz Wawrzyniak oraz zaproponowani przez grupę inwestorów finansowych: Marcin Sadlej i Andrzej Wójcik. Grupę inwestorów finansowych, którzy zgłosili kandydatów do rady tworzą fundusze: DWS Investment SA, Commercial Union OFE, Commercial Union Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie, Pekao OFE, PZU Fundusz Inwestycyjny Otwarty Akcji Krakowiak, PZU Specjalistyczny Fundusz Inwestycyjny Mazurek i Winterthur OFE. Środowe NWZA zostało zwołane na wniosek akcjonariuszy mniejszościowych Mostostalu Export, do których zaliczają się właśnie inwestorzy finansowi. Zamierzali oni zwiększyć liczbę swoich reprezentantów w siedmioosobowej radzie nadzorczej spółki, w której do tej pory posiadali dwóch przedstawicieli. Jednym z najważniejszych punktów obrad NWZA był właśnie wybór rady nadzorczej grupami. Grupa ta składając wniosek o zwołanie NWZA miała ponad 20 proc. głosów na WZA Mostostalu, jednak sąd na dwa dni przed walnym ograniczył ich głosy. W poniedziałek Mostostal Export poinformował, że Wydział Gospodarczy Sądu Okręgowego wydał postanowienie o zabezpieczeniu powództwa przez zakazanie wykonywania grupie inwestorów finansowych prawa głosu z więcej niż 5 proc. akcji na środowym WZA Mostostalu Export. Postanowienie zostało wydane na skutek złożonego przez prezesa Mostostalu Export wniosku o zabezpieczenie powództwa o ustalenie, iż niektórzy spośród akcjonariuszy spółki naruszyli postanowienia ustawy o publicznym obrocie papierami wartościowymi i działali w porozumieniu. W efekcie akcjonariusze mniejszościowi dysponowali na NWZA niewiele ponad 8,2 mln akcji, co stanowi ponad 8,8 mln głosów. O prawie milion więcej akcji zarejestrowali na walnym akcjonariusze związani z prezesem Michałem Skipietrowem. Łącznie było zarejestrowanych ponad 22,2 mln akcji, stanowiących 26,2 mln głosów. Zdaniem przedstawicieli inwestorów finansowych spółki ograniczenie prawa głosu przez sąd jest zdarzeniem bezprecedensowym, a prawo które miało chronić mniejszościowych akcjonariuszy zostało wykorzystane przeciwko nim. "Krzywdzące postanowienie sądu zostało przekazane do publicznej informacji w poniedziałek wieczorem i nawet nie mieliśmy szans się bronić" - powiedział Paweł Bogusz z DWS TFI SA. Grupa reprezentantów DWS Polska TFI złożyła do sądu apelacyjnego zażalenie na to postanowienie sądu okręgowego, jednak sąd nie był w stanie w tak krótkim czasie ustosunkować się do tego. Również Przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełdzłożył do sądu zażalenie na postanowienie sądu okręgowego. "Zwróciłem się do sądu, korzystając z moich uprawnień prokuratorskich, gdyż chcę żeby akcjonariusze mieli prawo do wykonywania głosów z posiadanych akcji. Uważam, że nie wolno pozbawiać akcjonariuszy prawa wykonywania głosów w taki sposób, to jest w formie zabezpieczenia powództwa" - powiedział Socha w środę PAP. Zdaniem Sochy jedynie sąd może określić, czy grupa ma trwały charakter. "Żądanie zwołania walnego zgromadzenia nie może stanowić dowodu, że pozwani będą głosować tak samo w odniesieniu do poszczególnych punktów obrad walnego" - napisał Socha w piśmie do Sądu Apelacyjnego. Jego zdaniem działanie pozwanych można oceniać wyłącznie w kategoriach formalno-prawnych. "Uznanie, że zaskarżone postanowienie sądu okręgowego jest prawidłowe oznacza równocześnie zgodę na stosowanie w przyszłości niebezpiecznej praktyki, gdzie każde zgłoszenie żądania zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia akcjonariuszy (...) trzeba będzie traktować jako działanie w porozumieniu" - napisał przewodniczący w piśmie. Według niego "działanie powoda, w wyniku którego zostało wydane skarżone postanowienie jest działaniem wskazującym na nadużycie prawa (..). Wynika to z faktu, że skutek żądania powoda - postanowienie o zarządzeniu tymczasowym ma skutki trwałe, gdyż uniemożliwia wykonanie głosu na najbliższym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy". (PAP)