Obecnie w Europie działa ponad 20 instytucji rozli-czających, które zmonopolizowały tego rodzaju usługi w poszczególnych krajach. Dlatego trudno jest mówić o konkurencji pozwalającej obniżyć koszty. Prezes LSE uznał przy tym za niewskazane przejmowanie tego rodzaju instytucji przez giełdy. W ten sposób postąpiła Deutsche Börse, kupując Clearstream International. Jednak - zdaniem D. Cruickshanka - nie doprowadzi to do redukcji kosztów transakcyjnych, gdyż opłaty za wszystkie rodzaje świadczonych przez giełdę usług będą ujmowane łącznie, co sprawi, że staną się one mniej przejrzyste.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie izby rozliczeniowej o zasięgu europejskim. Uczestnicy poszczególnych parkietów musieliby łączyć się tylko z jedną instytucją, której zaletą byłaby też możliwość uproszczonego rozliczania operacji. Przekazywano by wyłącznie różnicę między wszystkimi zleceniami zakupu i sprzedaży, zamiast traktować każdą transakcję oddzielnie, co jest znacznie droższe.
Obecnie łączne koszty rozliczania zagranicznych operacji giełdowych ocenia się w Europie na minimum 1,6 mld euro rocznie, a koszty pośrednie są dużo większe. Np. dla brytyjskiego Crestco rozliczenie transakcji dotyczącej akcji niemieckiej spółki jest aż 65 razy droższe od operacji, która obejmuje walory miejscowych firm.