Reklama

Rząd zaprzepaścił szansę poważnych reform - Grabowski

WARSZAWA (Reuters) - Polski rząd stracił wielką szansę, by przeprowadzić głębokie fiskalne i strukturalne reformy w pierwszych miesiącach po objęciu władzy, powiedział Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Grabowski powiedział, że wprowadzenie reform stymulujących wzrost będzie trudniejsze, ponieważ bezrobocie sięga 20 procent, a związki zawodowe zwierają szyki przeciwko planowanym regulacjom rynku pracy.

Publikacja: 10.04.2002 14:17

"Rząd zaprzepaścił szansę przeforsowania ważnych reform tuż po wyborach" - dodał Grabowski, nominowany do składu RPP z ramienia AWS.

"Trudy wprowadzenia takich reform mogłyby zostać łatwo zrzucone na karb poprzedniego rządu lub banku centralnego. Jeżeli obcina się rękę kawałek po kawałku, ludzie zdadzą sobie w końcu sprawę, że to boli" - dodał.

W ostatnich wyborach Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) zdobył więcej miejsc w parlamencie niż jakakolwiek partia od 1989 roku, jednak nie może rządzić samodzielnie.

Poparcie dla tej partii konsekwentnie jednak spada w obliczu niezadowolenia społecznego wywołanego rosnącym bezrobociem i najwolniejszym tempem wzrostu gospodarczego w przeciągu ostatniej dekady. Obecnie w Polsce są ponad trzy miliony bezrobotnych.

Niedawno premier Leszek Miller powiedział, że trudności gospodarcze mogą doprowadzić do niepokojów społecznych. Dodał, że jego rząd stara się ożywić tempo wzrostu gospodarczego, by przygotować Polskę do wejścia do Unii Europejskiej.

Reklama
Reklama

STRACONA SZANSA

Grabowski, popierający restrykcyjną politykę monetarną, powiedział, że rząd nie wykorzystał w pełni swojego silnego mandatu przedstawiając strategię gospodarczą.

"Można to porównać do tortu z kilkoma jedynie rodzynkami, których smak może umknąć podniebieniu, jeżeli (reformy) nie zostaną szybko wprowadzone" - powiedział.

Rząd spędził pierwsze 100 dni urzędowania stabilizując ogólny stan państwa i jego budżet. Ustawy mające na celu liberalizację prawa pracy - głównego elementu pakietu ratunkowego - mają niedługo trafić pod obrady Sejmu.

W czwartek związki zawodowe planują zorganizować protest przeciwko reformom rynku pracy.

Grabowski powiedział również, że rząd będzie się teraz usilnie starał kontrolować deficyt budżetowy, by spełnić ostre kryteria akcesyjne UE.

Reklama
Reklama

W poniedziałek doradca ministra finansów, Stanisław Gomułka powiedział agencji Reutera, że przyszłoroczny deficyt budżetowy będzie jedynie nieznacznie niższy od tegorocznego poziomu 5,3 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB).

Spodziewa się on jednak, że rząd poważnie zrewiduje w dół swój średniookresowy cel budżetowy, kiedy tylko zwiększy się tempo wzrostu gospodarczego. Kryteria akcesyjne Europejskiej Unii Monetarnej określają deficyt budżetowy na poziomie trzech procent PKB.

Grabowski sądzi, że Polska może już mieć za sobą najgorsze spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego, ale średnioterminowe perspektywy wzrostu nie są wciąż najlepsze.

W 2001 roku wzrost PKB wyniósł jeden procent, osiągając swój najniższy poziom w przeciągu dekady.

Członek RPP powtórzył także, iż jego zdaniem Polska musi się teraz skupić na trudnym przejściu z gospodarki wysokoinflacyjnej na bardziej stabilną niskoinflacyjną.

"Musimy zapłacić krótkoterminową cenę za osiągnięcie długoterminowego celu, jakim jest wysoki, stabilny wzrost" - stwierdził.

Reklama
Reklama

Wojciech Moskwa

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama