Zdaniem specjalistów, na piątkowy wzrost miały wpływ dobre dane makroekonomiczne z USA oraz bardzo mocne wyprzedanie polskiego rynku. W ostatnich miesiącach z dużych firm najmocniej zostały przecenione: Telekomunikacja Polska, Softbank, KGHM oraz PKN ORLEN. Akcje potaniały głównie z powodu wyprzedaży przez inwestorów zagranicznych (z wyłączeniem KGHM, który był przez nich i sprzedawany, i kupowany).
Walory miedziowego kombinatu mogą jeszcze rosnąć po tym, jak analitycy Deutsche Banku w miarę pozytywnie wyrazili się o firmie po czwartkowym spotkaniu z jej zarządem. W piątek właściciela zmieniło 1,4 mln akcji KGHM, papiery zyskały 2,65%. Ostatni raz takie obroty zanotowano na początku stycznia tego roku. KGHM może być beneficjentem oczekiwanego ożywienia gospodarczego w USA. Zwykle konsekwencją takiej sytuacji jest wzmożony popyt na miedź i wzrost jej ceny - co pozytywnie wpłynęłoby na zyski lubińskiej firmy.
Mostostal Export należy uznać za najciekawszą spółkę na GPW w ostatnim tygodniu kwietnia. Walory firmy jeszcze w poniedziałek kosztowały 1,98 zł - tyle ile w maju 1993 roku. W piątek za akcje płacono już 2,23 zł. Papiery podrożały po tym, jak spółka podała, że przystępuje do skupowania własnych akcji, co zapowiedziała już w lutym.
- Upoważnia się zarząd do nabycia z rynku akcji własnych spółki w celu ich umorzenia za cenę wynikającą z bieżącego kursu notowań akcji na GPW, jednak nie wyższą niż 4 zł - powiedział wówczas Leszek Kozierowski, przewodniczący walnego. Wtedy rynek nie uwierzył zapewnieniom spółki, bowiem jej walory straciły (od 27 lutego) ponad 30%. Zapowiedziana cena 4 zł była dwukrotnie wyższa niż wycena akcji sprzed tygodnia. Nic dziwnego, że rynek zareagował tak spektakularną zwyżką kursu.
Teraz walory Mostostalu Export mają teoretycznie 80-proc. potencjał wzrostowy w stosunku do deklarowanej przez walne ceny buy backu. Spółka ma skupić akcje za równowartość 10 mln zł. Przy obecnej cenie rynkowej pozwoliłoby to na kupno 4,5 mln walorów - co odpowiada około 10% wszystkich jej akcji.