KIG pracuje nad projektem usankcjonowania instytucji lobbingu. Na czym ma to polegać?
Chciałbym, aby ustawowo zostało ustalone, co wolno, a czego nie w ramach lobbingu. W Polsce te rzeczy są nieokreślone, poza tym w ogóle nie rozumie się istoty takich działań. Na razie są one postrzegane w negatywnym wymiarze. Np. podczas zasiadania w radzie nadzorczej firmy dla jej dobra prowadzę działania mające na celu jej wsparcie, czyli lobbing. Znam wiele osób, które są związane z daną firmą i wykorzystują wszelkie znajomości do rozwiązania jej problemów.
Czy nie są to nieetyczne działania?
Bardzo często tak. W Polsce często dochodzi do takich sytuacji, że co prawda nie jest łamane prawo, jednak działania niektórych przedsiębiorców znajdują się na granicy prawa.
Skąd powinniśmy brać przykład?