To praktyczna realizacja starej zasady: kupuj tanio - sprzedawaj drogo.
Czekamy na wybicie
Niestety, gorzej wygląda sytuacja, kiedy zakres wahań ogranicza się do kilku, kilkunastu punktów. Wtedy zarabianie na różnicach cen jest niezwykle trudne i tak naprawdę niewielu się to udaje.
Przy małej zmienności rynku spodziewamy się, że znajdzie się ktoś, kto swoim działaniem spowoduje, że ceny wyjdą ze stanu odrętwienia. Zadaniem tego kogoś ma być wygenerowanie dużej podaży, która spowodowałaby pokonanie przez ceny poziomu wsparcia. Ten ktoś może też zaangażować posiadane środki, by wywindować ceny na wyższe poziomy, ponad opory. Wtedy doszłoby do wybicia górą. Czekamy na rycerza na białym koniu, który obudzi rynek ze śpiączki.
Do upragnionego wybicia doszło w czwartek, 16 maja. Kursy skoczyły w górę. Świeca obrazująca notowania z tego dnia zdecydowanie różni się od świec z dni pozostałych. Kolor ma tu mniejsze znaczenie, najważniejszy jest zdecydowany wzrost zmienności. Zakres wahań cen z kilku punktów skoczył do ponad 50 pkt. Ktoś zaangażował spore środki (patrz skok obrotów tego dnia), by wybić ceny z poziomu równowagi. Działanie było zaplanowane i sprawnie przeprowadzone.