Kolejne złe informacje pojawiły się już po zamknięciu notowań. Intel, największy na świecie producent mikroprocesorów, obniżył prognozy zysku i przychodów na koniec tego kwartału z powodu słabego popytu w Europie. Akcje koncernu, które podczas sesji spadły cztery procent, straciły po jej zamknięciu kolejne 10 procent.
"Obawiamy się piątkowego otwarcia" - powiedział Barry Hyman z Ehrenkrantz King Nussbaum. Czerwcowe kontrakty terminowe na Nasdaq 100 spadły w piątek rano o 2,88 procent, a na S&P 500 straciły 0,98 procent.
Inwestorów zaniepokoiła również informacja, że w czwartek wieczorem prezydent Bush zamierza wypowiedzieć się do narodu. Uczestnicy rynku obawiali się zapowiedzi kolejnej interwencji zbrojnej Stanów Zjednoczonych w ramach prowadzonej przez USA "wojny z terroryzmem". Bush przedstawił plany utworzenia agencji ochrony narodowej.
Dow Jones spadł o 1,76 procent do 9.624,64 punktu, a Nasdaq Composite stracił 2,53 procent zniżkując do 1.554,88 punktu.
Do najniższego poziomu od pięciu lat spadły akcje konglomeratu Tyco International. Sygnał do wyprzedaży stała się informacja, że były prezes koncernu L. Dennis Kozlowski prawdopodobnie pożyczał od spółki pieniądze.