"Złoty osłabił się na skutek wczorajszej wypowiedzi premiera Millera, oznaczającej, że istnieje niebezpieczeństwo rozszerzenia składu RPP, co może być źle postrzegane przez zagranicę" - powiedział PAP Marek Zuber, analityk BPH PBK. Realnie złoty osłabł do 8,5 proc. powyżej parytetu sprzed upłynnienia kursu wobec 8,65 proc. w środę po południu. Premier Leszek Miller powiedział w środę, że SLD poprze w Sejmie zmiany w ustawie o Narodowym Banku Polskim zwiększające liczbę członków RPP, gdyż uważa, że możliwości podjętej przez prezydenta mediacji w konflikcie między rządem a RPP wyczerpały się. Minister finansów Marek Belka w czwartkowej rozmowie z radiem RMF FM powiedział, że nie jest przekonany co do pozytywnych skutków poszerzenia składu Rady Polityki Pieniężnej i uważa, że do poszerzenia może w ogóle nie dojść. Na rynku międzybankowym dolar nadal traci w stosunku do euro. Za euro w czwartek rano trzeba zapłacić 0,9580 dolara, podczas gdy w środę płacono za nie 0,9563 dolara. Zdaniem Zubera rynek w czwartek będzie testował poziom 0,96 dolara za euro. Główny Urząd Statystyczny poinformował w środę, że produkcja przemysłowa w maju spadła o 1,6 proc. w stosunku do kwietnia i o 4,1 proc. rok do roku, po wzroście o 0,3 proc. w kwietniu. Dane te pokazują, że sytuacja w gospodarce nie poprawiła się, co daje szanse na cięcie stóp w czerwcu. Średnia prognoz z ankiety PAP zakładała wzrost produkcji o 0,2 proc. w relacji miesięcznej wobec spadku o 4,4 proc. w kwietniu. Dla produkcji rocznej ekonomiści zakładali spadek o 2,3 proc. wobec wzrostu o 0,2 proc. w kwietniu. (PAP)