"W ostatnich latach sprawdziły się dwa rodzaje kursów - albo płynny, do którego dochodziliśmy, albo sztywny, który jest wiarygodny. Nie sprawdzają się natomiast systemy pośrednie. Jeśli kurs sztywny jest niewiarygodny, to jest to zachęta do ataków spekulacyjnych" - powiedział we wtorek Balcerowicz podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Niedawno nowy minister finansów Grzegorz Kołodko powiedział, że warto rozważyć wprowadzenie w Polsce kursu sztywnego do euro. Sprzeciwiła się temu Rada Polityki Pieniężnej, która uznała, że w warunkach polskich najlepszy jest kurs płynny. RPP wskazała, że aby wprowadzić kurs sztywny, należy ograniczyć deficyt budżetu oraz ograniczyć politykę fiskalną państwa. Rząd planuje w przyszłym roku zwiększyć deficyt budżetu o 3 mld zł do 43 mld zł. Minister finansów Grzegorz Kołodko zapowiedział ograniczenie deficytu, nie podając jednak do jakiej kwoty.(PAP)