Reklama

Kurs banku może spaść do poziomu 12,50 zł

Akcje Kredyt Banku nie uczestniczyły we wzrostach całego rynku na przełomie ubiegłego i obecnego roku. Byki zdołały jedynie doprowadzić do nieznacznego wybicia powyżej obszaru rocznej konsolidacji na poziomie 18-18,55 zł. Powyższe fakty nakazują daleko posuniętą ostrożność przy podejmowaniu decyzji o zakupie walorów Kredyt Banku, zwłaszcza że to sektor bankowy był liderem jesienno-zimowej zwyżki.

Publikacja: 25.07.2002 10:09

Obecnie kurs Kredyt Banku powrócił do wewnątrz wspominanego obszaru konsolidacji, powodując tym samym, że wygenerowany wcześniej sygnał okazał się fałszywy. Zauważmy także, że notowania akcji w ciągu ostatniego półtora roku przybrały formę lekko zwyżkującego klina. Wybicie w dół z ukształtowanej formacji zapoczątkowało głębszą przecenę. Zresztą widać tu podobieństwo struktury do tej, która kształtowała się na wykresie Pekao w pierwszych pięciu miesiącach bieżącego roku. Konsekwencje jej opuszczenia dołem są w obu przypadkach zbliżone - nastąpiły potem dynamiczne zniżki.

W przypadku Kredyt Banku doprowadziły one do testowania linii długoterminowego trendu wzrostowego, w jakim notowania znajdowały się od końca 1995 roku. Na wykresie dziennym wsparcie wyznaczane przez tę prostą zostało już pokonane, tak samo, jak na wykresie tygodniowym, według cen z zamknięcia. Brak determinacji w działaniach kupujących wystarczył do wykonania ruchu powrotnego, po którym obserwujemy dalszą przecenę.

Jednocześnie wygenerowanie tak poważnego długoterminowego sygnału nie pozwala nam na posiłkowanie się opisaną na wstępie analogią w prognozowaniu zasięgu spadków (w przypadku Pekao do głównej linii trendu wzrostowego jest jeszcze daleko), a każe rozpatrzyć czarniejszy scenariusz i postawić tezę o wejściu akcji Kredyt Banku w fazę korekty czteroletnich wzrostów (1995-1999 r.).

W przypadku gdyby wypadki rozwinęły się w tak bardzo negatywny dla posiadaczy akcji sposób, należy przewidywać zakończenie zniżkowej tendencji nie wcześniej niż po zniesieniu całej fali wzrostowej, rozpoczętej na jesieni 2000 r., co oznacza osiągnięcie ceny 12,50 zł. Podobny zasięg wynika z założenia równości fal spadkowych z lat 1999/2000 i rozpoczętej w 2002 roku.

Wcześniej byki będą się bronić w strefie 15,25-15,70 zł. Tutaj znajduje się połowa zniesienia fali wzrostowej z okresu październik 2000 r. - luty 2002 r., a także dołek z początku 2001 r. Można wątpić, czy przy obecnych nastrojach na rynku i dotychczasowej dynamice spadków te bariery okażą się skuteczne.

Reklama
Reklama

Siłę strony podażowej obrazują wskaźniki analizy technicznej. Spośród tygodniowych indykatorów uwagę zwraca RSI, który znajduje się na najniższym od siedmiu lat poziomie. MACD przebywa zarówno poniżej linii sygnalnej, jak i poziomu równowagi, co także potwierdza prymat niedźwiedzi i wskazuje na możliwość dalszych zniżek.

Spośród sygnałów generowanych przez średnie należy zwrócić uwagę na fakt przecięcia od góry średniej kroczącej z 90 sesji przez średnią z 45 sesji, co w przeszłości oznaczało przyspieszenie zniżek. Silnie zniżkująca krótkookresowa średnia (SK-15) wyznacza najbliższy opór na poziomie 17,20 zł. Linia opisująca trwające od 3 miesięcy zniżki przebiega na wysokości 17,80 zł, ale wobec faktu przebicia się poniżej zamknięcia z 27 czerwca ub.r., niedźwiedzie mogą być spokojne o jej bezpieczeństwo. Warto też zauważyć, że obecna cena jest najniższa od roku, co pokazuje narastający nawis podażowy, wynikający z tego, że kupujący przez ten czas akcje ponoszą na nich straty.

Konkludując trzeba podkreślić, że brak jest obecnie sygnałów do kupna tych papierów, znaczna przestrzeń dla spadków zaś, jaką rysują ostatnio wygenerowane przez rynek ostrzeżenia, każą nie czekać z decyzją o zamknięciu posiadanych pozycji na akcjach Kredyt Banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama