Reklama

Deficyt najmniejszy od ośmiu miesięcy

Deficyt obrotów bieżących niespodziewanie spadł w czerwcu w stosunku do maja i wyniósł 376 mln dolarów - podał NBP. Analitycy spodziewali się wzrostu do ponad 600 mln USD. Informacja o niskim deficycie została optymistycznie przyjęta przez rynek walutowy. Złoty odrobił straty wynikające z wcześniejszych doniesień o obniżce ratingu dla polskich obligacji.

Publikacja: 01.08.2002 08:56

- Tak niski deficyt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania - mówi Katarzyna

Zajdel-Kurowska, ekonomista Banku Handlowego. - Nie potwierdziły się obawy, że dywidendy płacone zagranicznym akcjonariuszom polskich spółek mogą popsuć bilans. Wpływ ujemnego salda obrotów handlowych został zniwelowany przez dodatni wynik transferów i obrotów niesklasyfikowanych - dodaje.

- To bardzo dobre dane. Potwierdzają, że zewnętrzna sytuacja finansowa Polski jest stabilna, co ma szczególne znaczenie w kontekście obniżenia ratingu Polski przez S&P - powiedział Reutersowi Zsolt Papp, ekonomista ABN Amro w Londynie. - Dane są bardzo korzystne, deficyt był najmniejszy od września 2001 r. Jest to z pewnością zasługa eksportu - stwierdził Gavin Gray, analityk ds. rynków wschodzących w HSBC Investment w Londynie.

Eksport wzrósł w czerwcu o 8,5% w skali roku, do 2,69 mld USD. Był to trzeci z rzędu miesiąc wzrostu. W stosunku do maja zwiększył się natomiast o 3,5% . - Cieszy mnie wzrost eksportu. W tej chwili to jedyny czynnik, który może stać się kołem zamachowym gospodarki - uważa K. Zajdel-Kurowska.

Praktycznie nie zmienił się natomiast w ujęciu rocznym import, który wyniósł 3,38 mld USD, czyli był o 0,1% większy niż w czerwcu 2001 r. W stosunku do maja zwiększył się natomiast o 1%. Saldo obrotów handlowych było równe minus 693 mln USD.

Reklama
Reklama

- Kiepskie dane dotyczące importu świadczą o tym, że nadal nie nastąpiło ożywienie popytu wewnętrznego - mówi Maciej Reluga, ekonomista BZ WBK. - Dane te wzmocnią oczekiwania na dalszą obniżkę stóp procentowych - dodaje.

Informacje o nieoczekiwanie niskim deficycie obrotów bieżących spowodowały umocnienie się złotego. Odrobił on wcześniejsze straty związane z wiadomością o obniżeniu oceny Polski przez S&P. Po ogłoszeniu informacji o ratingu dolar wzrósł do 4,2 zł, z 4,18 zł na początku dnia. Potem zaczęła się stopniowa wyprzedaż amerykańskiej waluty, która nasiliła się po publikacji deficytu.

W danych o deficycie na uwagę zasługuje również odpływ pieniędzy z naszego rynku obligacji. Różnica między sumą wycofaną i ulokowaną w czerwcu przez zagranicznych inwestorów wyniosła ponad 150 mln zł. Saldo było ujemne po raz pierwszy od grudnia ub.r. - Jeszcze przed dymisją Marka Belki obserwowaliśmy odpływ środków z naszego rynku. W lipcu saldo też powinno być ujemne - mówi K. Zajdel-Kurowska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama