Nowe prawo ma przede wszystkim przyspieszyć procedury upadłościowe. Firmy

będą mogły kontynuować działalność w innej strukturze na bazie posiadanego majątku lub jego części. - Jeśli przedsiębiorstwo w starej formule organizacyjnej schodzi z rynku, to nie powinno to być powodem nieszczęść wszystkich, ale tylko tego przedsiębiorstwa. Chodzi o to, żeby maszyny, urządzenia, surowce, hale fabryczne, grunty, a przede wszystkim ludzi, którzy tam są, w jakiś sposób chronić - mówił wicepremier Kołodko w wywiadzie dla radiowych Sygnałów Dnia.

Jeśli jednak przedsiębiorstwo będzie miało szansę wyjść na prostą, to może liczyć na wsparcie ze strony państwa. Jak powiedział wicepremier, rząd chce dać szansę dużym przedsiębiorstwom - tzw. zakładom o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. Według definicji, jaką podał, są to firmy zatrudniające ponad 1 tys. osób. Jego zdaniem, takich przedsiębiorstw jest w Polsce ok. 400 (1,25 mln pracowników). - Chcemy dokonać restrukturyzacji nie tylko finansowej, ale także majątkowej i zatrudnienia po to, aby przedsiębiorstwo odzyskało płynność i zdolność kredytową oraz miało możliwość rozwoju - powiedział.

- To dobrze, że określono, które firmy mogą podlegać tej restrukturyzacji. To zmniejszy kolejkę tych, którzy wyciągają ręce po pomoc państwa. Sama zasada jednak mi się nie podoba. Ten plan można poprzeć pod warunkiem, że duże przedsiębiorstwa rzeczywiście będą w stanie przygotować i przeprowadzić programy naprawcze. Moim zdaniem - nie będą - uważa Richard Mbewe, ekonomista Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej. Według niego, pomysł, by na bazie majątków, np. państwowych nierentownych molochów, powstawały nowe podmioty, jest dobry, o ile nowe struktury będą efektywne. - Podobne rozwiązanie zastosowano przecież w przypadku Stoczni Szczecińskiej. Na bazie jej majątku utworzono Stocznię Szczecińską Nową. Jednak i ona potrzebowała rządowych gwarancji - mówi R. Mbewe.

Według ministra finansów, projekt ustawy o prawie upadłościowym i naprawczym powinien trafić pod obrady Sejmu na najbliższym posiedzeniu.