"Jest to dobra wiadomość, ona potwierdza, że lekkie ożywienie jakie obserwowaliśmy miesiąc wcześniej może rzeczywiście jest początkiem trwałego ożywienia" - powiedział Rosati Reuterowi.
"Tak jakby wszystko razem się składało w obraz, że gospodarka rusza. Być może jest to związane ze wzrostem eksportu, ale być może z odbudową rynku wewnętrznego" - stwierdził.
W czerwcu produkcja przemysłu wzrosła o 2,1 procent licząc rok do roku.
Ewentualny wzrost popytu wewnętrznego nie zwiększa jednak presji inflacyjnej - inflacja rok do roku spadła w lipcu do 1,3 procent, najniższego poziomu od upadku komunizmu.
"Nie należy się obawiać, że wzrost popytu wewnętrznego może mieć jakieś skutki inflacyjne, ponieważ gospodarka jest ciągle na niskim poziomie aktywności, a w ciągu najbliższych miesięcy to przyspieszenie nie powinno dodać jakiegoś zasadniczego wzrostu inflacji" - powiedział Rosati.